Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
167 postów 4448 komentarzy

dywagator

ezaw - What God prescribed. That's the law!

Dlaczego doskonaląc umysł tracisz duszę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Twardy new age, sekty

 

Stwierdzenie że doskonalenie umysłu prowadzi do utraty duszy może być bardzo kontrowersyjne i niezrozumiałe. Ale jeśli zastanowimy się, rozeznamy dobrze temat i pojmiemy że aby się doskonalić wewnętrznie należy doskonalić tak naprawdę duszę a nie działać bezpośrednio na umysł to wszystko zacznie się układać w odpowiednim porządku.

Przykładowo rozwój duchowy daje zrozumienie co z czego wynika, więc jest to zdolność faktycznego myślenia. Natomiast przyswajanie materiału - wiedzy - na pamięć jest działaniem na umysł który przeważnie jest przeciążony informacjami które normalnie mając uzdolnienie do wyciągania wniosków wynikają jedne z drugich więc nie ma potrzeby wykuwania tego na pamięć. 

 

 

"Techniki budowane na New Age prowadzą do zatracenia duszy, ale nie dlatego, że doskonalą umysł. One zwodzą człowieka dlatego, że ma ten umysł bardzo niedoskonały, a jego dusza nie odnalazła jeszcze Boga. Taki człowiek chce za pomocą czary-mary (ubranego często w naukę) uczynić ten umysł szybko doskonalszym, a czyni sobie krzywdę. Szarlatani sprzedający takie techniki "doskonalenia" żyją z tej krzywdy ludzkiej, ale w większości nie wiedzą, co czynią." -- Poruszyciel 
 
 

 

 

Twardy new age, sekty

 

Dziś listy toksycznych duchowo praktyk ciąg dalszy. Mówiliśmy już o tajnych praktykach zachodnich związanych z tradycją magiczną i wróżbiarską oraz o niezauważalnie zmieniających świadomość i światopogląd technikach transowych, medytacyjnych i psychomanipulacyjnych związanych z takimi wschodnimi tradycjami jak joga, sztuki walki, tai chi chuan czy qi gong. Kolejną sferą toksycznych duchowości są praktyki medycyny niekonwencjonalnej i rożne rodzaje uzdrawiania.

(dop. blog.: Nie wszystkie pratyki medycyny naturalnej są sferą toksycznej duchowości, za to bardzo często medycyna oficjalna jest bardziej toksyczna duchowo i niszcząca od różnych metod niekonwencjonalnych, aczkolwiek większość znachorów to szarlatani, nie znaczy to jednak że medycyna oficjalna jest bezpieczna a naturalne metody nie. Trzeba po prostu ODRÓŻNIAĆ fałsz od prawdy)


Skandal bioenergoterapii

Najbardziej znaną toksyczną duchowością ukrywającą się pod pozorem terapii jest bioenergoterapia. W krajach anglosaskich znana jest jako healing, duchowe uzdrawianie, jej odmianami są „naukowa" terapia polarity i „energetyczne", japońskie reiki. Środowisko uzdrawiaczy bioenergoterapeutów dopracowało się akceptacji przez państwo polskie, co jest skandalem samym w sobie. Powoli coraz bardziej znane stają się u nas takie praktyki medycyny niekonwencjonalnej jak: terapia „energią" kwiatów Bacha, działania uzdrowicieli filipińskich, brazylijska „chirurgia" mediumiczna (operacje fantomowe), zabiegi transowe, dotyk terapeutyczny, uzdrowienia okultystyczne, w tym uzdrawianie kryształami. Osobne środowiska wytworzyły się wokół takich niekonwencjonalnych praktyk nie mających potwierdzenia w badaniach naukowych jak homeopatia, irydologia czy chiropraktyka. Są one nieskuteczne i, niestety, często kończą się dramatycznymi problemami duchowymi.

 

Szaman psycholog

Zupełnie jeszcze osobną kwestią jest akceptacja przez polskie środowiska psychologiczne niesprawdzonych praktyk terapeutycznych. Często szalenie duchowo toksycznych. Są one związane z psychologią transpersonalną, technikami wywodzącymi się z Ruchu Ludzkiego Potencjału czy różnymi wersjami przekształceń religijnych praktyk buddyjskich, jak choćby terapia Gestalt. Wśród metod mających szamański kontekst najgroźniejszą jest metoda ustawień rodzinnych Berta Hellingera. Zachwalana jest nawet na oficjalnej stronie polskiego Ministerstwa Zdrowia. A jest toksyczną praktyką spirytystyczną. Na zakończenie ultraszybkiej "terapii" – Hellinger w półgodziny „uzdrawia" skutki molestowania seksualnego – następuje oddanie czci jakimś nieokreślonym bytom, określanym przez „terapeutów" hellingerowskich jako wykluczeni z „Systemu" rodzinnego członkowie rodziny terapeutyzowanego. A jest to po prostu zły duch.


Doskonaląc umysł, tracisz duszę


I wreszcie na koniec New Age'owej listy śmierci techniki transowe i spirytyzm w czystej postaci. Najbardziej niebezpiecznymi są: techniki doskonalenie i kontroli umysłu, w tym będąca śmiertelnym duchowym zagrożeniem metoda kontroli umysłu według Silvy, channeling, „kurs cudów", mediumizm i mesmeryzm, technika pisma automatycznego, podróże astralne, podróże poza ciałem (OOBE), świadome śnieniewywoływanie duchów, praktyki inicjacyjne związane z kultem UFOregresing, posługiwanie się tablicami OUIJA oraz radiestezja zwana też czasem wahadlarstwem. W trakcie każdej z tych praktyk istnieje możliwość transowego otwarcia się na świat demoniczny. Niebezpieczne też, choć w inny sposób, są techniki związane z hipnozą czy bardzo głębokim relaksem. Nauka do dziś nie wie czym jest hipnoza, nie potrafimy też w bezpieczny sposób jej używać.Terapeuta nie kontroluje bowiem procesu, który uruchamia.


Niebezpiecznie zmieniającymi świadomość ludzi praktykujących są także inne dziedziny współczesnej kultury: programowanie neurolingwistyczne (NLP), pozytywne myślenie, kinezjologia stosowana, oddychanie holotropowe, supernauczanie (superlearning), metoda szybkiego uczenia się języków SITA, kinezjologia edukacyjna (metoda Dennisona), synchronizacja półkul mózgu, rebirthing. Nie wywołują natychmiastowego niebezpieczeństwa duchowego, jednak, w efekcie mogą również prowadzić do destrukcji sfery relacji oraz emocji i psychiki osób praktykujących. Ojciec Aleksander Posacki SJ dodaje
do powyższego zestawu techniki antropozoficzne (pedagogika waldorfska), enneagram, metodę Feldenkreisa, metodę Alexandra. A w kolejce stoją toksyczne fenomeny popkultury: „Harry Potter", Pokemony czy „Gwiezdne Wojny" (religia Jedi). Nie zapomnijmy też o metodach nie mających konsekwencji duchowych, ale przy stosowaniu których trzeba zachować ostrożność takich jak ajurweda, medycyna chińska, tybetańska, akupresura, akupunktura, aromaterapia czy BSM. A także o będących już tylko zwykłym oszustwem takich fenomenach jak biorezonans zwany też czasami pod nazwą Oberon, Biolazczy MORA. Do wyboru, do koloru. Oszustwo, przesąd, zabobon. Ale będąc w łasce uświęcającej i używając zwykłego zdrowego rozsądku możemy oddzieli plewy od zboża.

 

Powodzenia Drodzy Państwo.


Robert Tekieli jest autorem „Leksykonu zagrożeń duchowych oraz ideologii i praktyk New Age"; tom pierwszy Aikido-Homeopatia można zamówić na stronie

 

www.newage.info.pl

 

 

KOMENTARZE

  • doskonalenie się, a dusza
    Sądzę, że wrzucanie wszystkich technik doskonalenia się do jednego wora i potępianie ich jest dużą przesadą. Największą wodę z mózgu i szkody dla duszy robią nam współczesne media mainstreamowe. Oddziałują na naszą świadomość i podświadomość od wczesnego dzieciństwa, najpierw przez kreskówki, a potem przez filmy i kolorowe czasopisma. Kształtują nasze przekonania na temat świata, ludzi, pożądanych zachowań oraz metod skutecznego działania, a w szczególności popularyzują niektóre z technik wymienione powyżej.

    Tymczasem ludzie od wieków ludzie starali się doskonalić, może nawet szczególnie Ci wierzący. Jedną z takich metod doskonalenia umysłu i duszy są "Ćwiczenia duchowne" książka napisana przez św. Ignacego Loyolę w latach 1522-23. Zawarte w niej zalecenia, były stosowane w szkołach prowadzonych przez Jezuitów i dotyczyły również technik doskonalenia umysłu i ciała, ale dawniejsze znaczenie słowa dusza i duchowość było dużo szersze niż jest dzisiaj odnosiło się do wielu zachowań które są nawykami.

    Wiele współczesnych technik rozwojowych stosuje podobne zalecenia i nie wolno zniechęcać ludzi do rozwoju. Zamiast wymieniać szczegółową listę złych praktyki, wskazane byłoby podpowiadać dobre i skuteczne metody, które pomagają rzeczywiście doskonalić się i rozwijać.

    Lista w artykule przypomina mi listę narkotyków i sposobów ich oddziaływania, publikowaną w ramach walki z narkomanią. Według mnie celem powyższego artykułu jest zachęcanie do wypróbowania tego typu praktyk.

    Anna Soin
  • @AniaS 15:46:43
    Proszę nie opowiadać bajek.

    Fakt że taka lista niczego nie tłumaczy. To jest takie gadanie TAK bo TAK. No ale nie da się zawsze i we wszystkim pisać i tłumaczyć bo i tak ktoś niezorientowany nie zrozumie niuansów które bardzo trudno oddać. Rzecz po prostu w tym żeby w żadne takie rzeczy się nie bawić.

    Jesli czegoś mi brakuje w tym tekście to wyjaśnienie co robić. Jeśli nie tak to jak?

    I osoby związane z kościołem czy wiarą, odsyłające do Boga powinny to rozumieć. Przykładowo księga Hioba mówi właśnie o takim podejściu do problemu.

    No ale też jest to tekst ze strony na której można się skontaktować z ludźmi znającymi się na rzeczy. Czy trzeba? Nie trzeba przecież nikt nikogo nie zmusza. To jest tylko przestroga. A co kto pocznie w swoim życiu to już jego sprawa.

    Ważne jest aby przestrzegać. Za nikogo jednak nie da się podejmować wyborów. Jeśli Pani zechce pomimo przestróg napić się denaturatu z jakiegokolwiek powodu to poniesie pani konsekwencje takiego czynu. I adekwatnie jeśli się pani nie napije to nie będzie tych konsekwencji. To chyba oczywiste.

    Widać że jako społeczeństwo, ludzkość mamy poważne problemy ze zrozumieniem pierwotnych zasad natury. I przez to właśnie wpadamy w różne takie fałszywe ścieżki. Dlatego że człowiek znający PRAWDĘ - a prawda jest właśnie prymitywna i pierwotna - nie pójdzie drogą fałszywą.

    I tutaj jest pytanie co robią rodzice - co robi szkoła - co robi kościół? Dlaczego nie ma nauki tych pierwotnych prawd?
  • @AniaS 15:46:43
    To jest

    http://www.goldenline.pl/anna-soin

    pani?
  • @ezaw
    Masz niezłą jazdę..
    Zachowujesz się jak osoba, która zrobiła sobie krzywdę za pomocą grzybów albo za dużej ilości LSD (może amfetaminy).. w moim życiu miałem okazję obserwować takie osoby..

    Masz obsesję na punkcie demonów, szatana, złych sił - nie wiem dokładnie czego..

    Według mnie siejesz zamęt.. strach.. ale masz swoją wolność i wybór..
    Nie mnie oceniać..
    Zablokowałem Cię u siebie. Nie potrzebuję zastraszających i dołujących komentarzy. Wszystko widzisz oczami strachu, lęku, niebezpieczeństwa...
    Nie to jednak jest najgorsze.. najgorsze jest to, że Ty nie dywagujesz.. Ty masz rację i koniec.

    Poruszasz istotne tematy, ale twoje spojrzenie nakręca obawy.. i jest tylko jednostronne.. sprowadzone do totalnego niebezpieczeństwa.. jednocześnie zaznaczę, że wiele tematów, które poruszasz, dotyczy kultur, które są dla nas obce.. a mają długą historię.. Ty jednak wszystko wiesz najlepiej.. nie ma takiej wersji zdarzeń..
  • @...
    Tytuł jest świetny.."...Doskonaląc umysł, tracisz duszę.." i w pełni się z nim zgadzam... ale zawartość posta mnie przeraża..albo sposób w jaki wszystko sprowadziłeś do swojej całkowicie krytycznej oceny..
  • @Maciej Ka 21:59:38
    We mnie tytuł budzi głęboki sprzeciw. Umysł chroni mnie przed popadnięciem w uzależnienie od praktyk mających zastąpić samodzielne myślenie, naukę.
  • @cyborg59 22:22:32
    Umysł jest narzędziem..
    Należy go wykorzystywać, ale nie wszystko da się objąć umysłem.. czy opisać za pomocą nauki.. ja osobiście uważam, że umysł bardzo często przeszkadza.. a dokładnie nasze wyćwiczone odruchy..

    Dla mnie to zdanie: "...Doskonaląc umysł, tracisz duszę.." jest prawdziwe.
    Umysł jest ograniczony.. : świadomie dociera do niego (do mózgu) 2000 bitów informacji.. nieświadomie 400 miliardów bitów. Zatem przyjmuję, że umysł doświadcza 2000 bitów. Oczami : 24 klatki na sekundę. Gdzie reszta?
  • @cyborg59 22:22:32
    Poza tym.. nie twierdzę, że mam rację.. tytuł mi się spodobał, bo z pewnych punktów widzenia patrząc tak myślę. Samodzielne myślenie jest istotne. Nauka również. Ale czy duchowość nie powinna być na pierwszym miejscu? Nie każdy tego chce czy potrzebuje..

    Ty zapewne patrzysz z punktu widzenia naukowca, który chce wszystko potwierdzić za pomocą eksperymentu, ja czasami przyjmuję do wiadomości coś, co zgadza się moim wnętrzem ale nie posiadam dowodów naukowych.. kieruję się intuicją ale też swoimi przemyśleniami.. często zmieniam zdanie .. zdobywając nową wiedzę.. albo nowe bzdury :)
  • @autor
    Doskonaląc umysł oraz ciało możesz lepiej spełniać swoje zadanie - służyć Bogu oraz innym ludziom.
  • @Maciej Ka 21:48:15
    A ja jestem pewien że ty jesteś zielony cały i masz różki.
  • @hrtx 01:15:04
    Tutaj jest mowa o specyficznym rodzaju doskonalenia - podane są przykłady tych niewłaściwych sposobów.

    Doskonalenie umysłu i ciała w sposób racjonalny jest nie tylko zalecane ale jest niezbędne do tego aby żyć jak Bóg przykazał.
  • @Maciej Ka 23:45:45
    Napisales:

    "Umysł jest narzędziem..
    Należy go wykorzystywać, ale nie wszystko da się objąć umysłem.. czy opisać za pomocą nauki.. ja osobiście uważam, że umysł bardzo często przeszkadza.. a dokładnie nasze wyćwiczone odruchy.. "

    Ja widze to podobnie. To co ty nazwales "wyćwiczone odruchy" ja nazywam wypaczenia, ktore wpojono nam do podswiadomosci od najmlodszych lat.
    Nasza podswiadomosc jest zanieczyszczona, stad nasz umysl nie jest wolny.
    Na dodatek nie potrafimy odroznic tego co nam wpojono do podswiadomosci od naszych wlasnych mysli.

    Dlatego tez, ludzie z roznych kultur, beda to same zjawisko, ta sama sytuacje-rzeczywistosc odbierac inaczej.

    Dlatego Pan Jezus powiedzial, ze kiedy poznamy Prawde, ta Prawda nas wyzwoli.
    Tu wskazuje nam Pan Jezus, ze wszystko co wiemy, jest zafalszowane, ze wpojono nam klamstwo, ktore zniewala nasz umysl.

    Doskonalenie umyslu, to pozbycie sie klamstw wpojonych nam, a pozbywamy sie nieprawdy poprzez poznanie Prawdy.

    Pytanie polega na tym, jak zaifekowany klamstwem umysl moze odroznic Prawde od nieprawdy?

    Jest wiele polprawd, ale tylko jedna Prawda.
    Dlatego mamy nakaz szukania, bo 'golabki nie wpadna same do gabki'.

    Niestety ludzie zamiast szukac Prawdy, sluchaja innych ludzi i wierza im na slowo, zamiast sprawdzac, zamiast myslec krytycznie.

    Dla mnie zrodlem Prawdy jest Stworca i Jego Slowo Jest Prawda.
    Ale nie to tlumaczone przez ludzi, bo oni przetlumaczyli to Slowo zaifekowanym umyslem, swoimi przekonaniami religijnymi.
    Dlatego jest tak wiele bledow w tlumaczeniach Biblii.

    Czesto ludzie czytaja te tlumaczenia Biblii i napotykaja niekonsekwencje, sprzecznosci...
    Dociekliwi sprawdzaja, bo chca poznac Prawde, niedociekliwi uwierzyli swym przywodcom religijnym, ze sa za glupi, by zrozumiec Biblie i w ten sposob sa w niewoli klamstwa.

    Ale nawet jak czytamy Biblie w jezykach oryginalnych, to powinnismy pamietac, ze w Slowach zawarta jest Mysl, ze nie o martwe slowa chodzi.

    Nie powinnismy poznawac Slowo Boga jak Szawel, lecz jak Pawel.
  • @ezaw 13:02:03
    Są pewne prawidła, na które ludzie na całym świecie się natykali. Naiwnością i głupotą jest sądzić, iż to Katolicy (to co Pan twierdzi wykracza daleko poza Biblię) mają wyłączność na prawdę i zbawienie.
  • @hrtx 15:53:23
    Czy to co Pan wymienił jest komuś potrzebne do szczęścia? To całkiem inna sprawa - raczej nie (za wyjątkiem może medycyny niekonwencjonalnej, albo sztuk walki - pewnym ludziom jest to potrzebne do szczęścia). Do szczęścia również nie potrzebne są książki, filmy, muzyka (wystarczy ta z modlitewnika - Krysznowcy tylko swoje pieśni śpiewają), ponad przeciętne jadło. Praca, modlitwa, śpiew - wzór godny naśladowania (ale czy w ten sposób nie żyją wyznawcy Kryszny? Być może przydali by się tacy Katolicy, bo już nawet księża nie reprezentują tej postawy - i może dlatego ludzie wolą być Krysznowcami, niż poznać swoją rodzimą religię trochę bliżej). I tyle.
  • @hrtx 15:53:23
    Ale co tu mają do rzeczy Katolicy?

    Czy jak ktoś ma żółty czepek to znaczy że nie może utonąć? Prawda jest taka że bardzo często toną właśnie ci którzy mają żółty czepek bo są zbyt pewni siebie, bo polegają nie na racji ale na fałszywym, przekonaniu że ja mają czepek to są niezatapialni.
  • @hrtx 16:23:28
    TO jest nieuprawnione porównanie. Ale jest pewien wspólny mianownik, bowiem te techniki są multiplikowane za pomocą książek, mediów ogólnie.

    Chodzi o rozpoznawanie tego co jest dobre i tego co jest złe, co jest słuszne a co fałszywe.
  • @ezaw 17:19:11
    W takim razie proszę mi powiedzieć jaki błąd popełniła Anneliese Michel. Proszę również powiedzieć mi czym jest różaniec (jako modlitwa, bo nie jest to zwykła modlitwa). Dlaczego uważa Pan, iż zwykła modlitwa nie zmienia nie zauważalnie świadomości?

    Kiedyś rozmawiałem z takim co uważał iż Sai Baba to osoba wybitnie uduchowiona (nawet jakieś liczby mi podał). Nie chciał mi uwierzył, że Sai Baba to szarlatan - dopóki nie przesłałem mu filmiku z YT. Pan jest taki sam - nie potrafi Pan rozróżnić dobra od zła, a zabiera się za takie tematy..

    Błąd polega na odejściu od Boga, nie na praktykach jakichkolwiek (no, może poza zabijaniem dzieci żydów i piciu ich krwi, wiadomo o co chodzi).
  • @hrtx 18:09:39
    Anneliese popełniła ten błąd że miała apodyktycznych rodziców i była "leczona". To leczenie zniszczyło jej organizm a potem jeszcze ew. można było ratować ją, ale dyletant lekarz wystraszył się tego co narobił i wezwał egzorcystę który dopełnił dzieła zniszczenia.
    Teraz stręczy się nam biedną Anneliese ale przy tym żadnych konkretów nie podaje, tylko mydli się nam tym oczy i wmawia że to było opętanie.

    Po prostu spaprano robotę. A że akurat dziewczyna była wierząca to walczyła, jej organizm walczył, lecz ci idiocie dalej ją szprycowali tym co jej szkodziło.

    Zresztą ci idioci cały czas szprycują ludzi a do tego zdarza się często że wysylają na "leczenie" psychiatryczne.

    Jak może ksiądz znający prawdę i mający moc bożą wysyłać kogoś do konowała? Nie może. To jest sprzeczność. Po prostu ci egzorcyści są niedoinformowani i nie wiedzą co robią do końca, a czasami i od początku.

    Tylko skąd u ciebie pytanie o Anneliese. Chodzi o to że ona się nie zajmowała żadnymi takimi technikami a skończyła jako opętana?

    Oficjalna klasyfikacja teologiczna mówi w tym przypadku jako nie o opętaniu lecz jako cierpieniu ekspiacyjnym. No ale to jest właśnie ten debilizm ludzi zajmujących się podobnymi sprawami.

    Ówczesny biskup kiedy dowiedział się o egzorcyzmach prowadzonych na Anneliese powiedział że to zabobony. Miał sporo racji. BO egzorcyzmy w wydaniu jaki, odbywają się w większości przypadków to zabobony.



    Tak jak w przypadku polegał na podejściu i na praktykach szarlatańskich tak samo problem istnieje w przypadku praktyk takich jak JOGA, SILVY i tym podobnych. Ten problem jest rzeczywisty ponieważ normalny człowiek żeby dobrze się czuć i być zdrowym nie potrzebuje niczego takiego robić.
    Techniki kontroli umysłu są błędną drogą. Jeśli mówimy o Bogu to właściwa droga prowadzi przez uzdalnianie duchowe, to duch uzdalnia we właściwym czasie umysł i wtedy nie ma problemów takie jak występują w przypadkach skrajnych. Poza tym wystarczy sobie popatrzeć na ludzi którzy się zajmują propagowaniem tego typu metod - oni wszyscy mają nierówno w głowie. I przez to właśnie potem cierpią tacy ludzie jak Anneliese. Bo specjaliści zamiast wierzyć w Boga stosują metody kontroli umysłu. W rzeczywistości zaś są opętani. Ale maja tak namieszane w głowie że są przekonani że używają rozumu. A jest dokładnie odwrotnie.

    Skąd to wiem? Ano miałem do czynienia z takimi osobami i w dalszym ciągu mam. Niczego nie kumają ale wierzą że to im coś dało.
  • @ezaw 20:30:13
    Jaki błąd popełniła, skoro została opętana (no bo właśnie nie ćwiczyła żadnej "jogi")? Czekam na odpowiedź.

    Czy jeśli sobie coś postanowię to będzie to już kontrola umysłu? A może "uzdalnienie przez ducha (duch podesłał myśl o postanowieniu)"? Skąd mam wiedzieć czy to dobry czy zły duch?

    Nie odniósł się Pan do mojego poprzedniego komentarza.
  • @hrtx 20:48:40
    W tym rzecz że materia jest skomplikowana i dużo szersza. Swiatło rzuciłem na te sprawy w innym tutaj opublikowanym tekście.

    Anneliese nie została opętana w takim sensie potocznym. Nie wydaje mi się aby ona coś ćwiczyła chociaż to nie jest wykluczone akurat. Nic mi o tym nie wiadomo. Wiem natomiast że była leczona farmakologicznie i dosyć agresywnie ponieważ przebywała w klinice. I to leczenie ją zniszczyło. Zresztą to lekarz który ją "prowadził" wezwał egzorcystę kiedy zaczęły się ataki których w ogóle nie rozumiał. No ale tak właśnie działają ci idioci. Tutaj trzeba brać pod uwagę ten aspekt że Anneliese miała psychopatycznych rodziców a przez to była bardzo pobożna i to ją czyniło niejako otwartą duchowo, ale to też nie koniecznie było przyczyną takiego obrotu sprawy, ponieważ świństwa które podają w szpitalach a szczególnie wtedy mogły zniszczyć barierę krew-mózg no i sprawa załatwiona. Człowiek to jest jedność duchowo-cielesna. Dusza i ciało to jest jedność a nie jakieś dwa odrębne byty. Jeśli się zniszczy ciało to potem są takie cuda jak w przypadku Anneliese. Egozrcyści straszą tym i gadają jako o przypadku opętania ale nie podają przy tym żadnych wskazówek ani argumentów. W dodatku wedle klasyfikacji to nie było opętanie właśnie bo nie mieli czego się uchwycić, nie było przyczyny włąściwiej więc zostało to zakwalifikowane jako cierpienie ekspiacyjne. Czyli że ona sama tego chciała!!! No to jest debilizm, a dziewczyna po prostu nie miała wyjścia, ale cóż nie jeden podobny przypadek ma miejsce tylko o nim nie słyszymy. Dlaczego akurat tamten był tak nagłośniony? Z różnych powodów.

    Ale dlaczego pytasz o to i na to wskazujesz? Myślisz że opętanie to jest coś takiego jak miało miejsce w przypadku Anneliese? Rozczaruje cię opętanie demoniczne nie ma w zasadzie z tym nic wspólnego jest dużo bardziej prozaiczne. Dla wielu ludzi nawet nie zauważalne.
  • @ezaw 20:59:16
    Dlaczego Anneliese? Jeśli kwestionujesz ten przypadek (jeśli uważasz, że w tym przypadku "ofiara" stosowała jakieś techniki) to zakwestionujesz Każdy inny. Nie mamy o czym rozmawiać ze sobą, ot tyle.

    Nie na tym polega wyniszczenie psychiczne, a psychotropy raczej robią z człowieka impotenta umysłowego.

    Skoro przypadki takie jak Anneliese nie są opętaniami, no to sorry.

    Nadal nie odniosłeś się do mojego komentarza (już kilku).
  • @hrtx 21:20:04
    Dlaczego zakładasz że Anneliese to było opętanie? Napisałem ci że egzorcyści zakwalifikowali to jak cierpienie ekspiacyjne a nie opętanie? Nie rozumiesz czy udajesz?
    Nie mogli tego uznać za opętanie bo nie mieli zadnych podstaw właśnie, żadnych zabaw, żadnych wskazówek.

    Piszę ci przecież że jej rodzicie to byli typowi psychopaci, jakich u niemców akurat było od dawna wielu. Anneliese była normalną spokojną dziewczyną. Tyle że miała problemy z powodu stresów spowodowanych traktowaniem przez psychopatycznych rodziców. A że miała problemy to ją leczono. Bo lekarze i większość ludzi myśli że takie choroby to się biorą z powietrza. Nie biorą chociażby pod uwagę tego co opisał Hans Selye, chociaż on też tylko dotknął tematu. Co z tego jeśli dla przeciętnego debila w białym kilcie to jest temat nieznany nie mówiąc o rozumieniu.

    Zadałeś sobie chociaż trud aby poczytać o Anneliese? Penwie nie i nie wiesz że była leczona. I że to lekarz wezwał księdza. Bo tak załatwili Anneliese że się sami przestraszyli.

    No i jak im wyszło że Anneliese pomimo, a raczej dzięki ich egzorcyzmom i zapodwaniu lekarstw(sic!) umarła no to zrobili z tego cyrk.

    W dodatku nagrywali jej warczenia i walkę, czyli męczarnie w jakiej musiała zdychać będąc w piekle. No i co mieli zrobić tacy idioci? A że reszta idiotów mówi o tym jako o opętaniu chociaż oficajlnie było to cierpienie ekspiacyjne?

    Jeszcze raz powtarzam opętanie demoniczne nie wygląda tak jak w przypadku Anneliese. Mogą występować podobne przypadki i warczenie itp. ale samo opętanie jest zgoła czymś innym i przejawia się zupełnie inaczej.

    Anneliese nie była opętana w zasadzie bo faktycznie nie było żadnych typowych powodów, chociaż to też znowu jest nieścisłe, bo kto wie co było.
    Dla mnie sprawa jest praktycznie oczywista. I nie można przez pryzmat przypadku Anneliese rozpatrywać wszystkich innych. To jest totalne nieporozumienie. No ale dyletanci tak właśnie robią. Dla nich przypadek Anneliese to opętanie, a jak ojciec alkoholik poćwiartował żonę i córkę to nie jest już dla nich opętanie bo ten alkoholik nie warczał jak Anneliese.... No ale co zrobić, tak ludzie myślą. Ludzie myślą że rak to jest taki zły co przyszedł do nich i się ich uczepił. Tak ludzie myślą magicznie i baśniowo. Nie bez powodu statystyki mówią że kilka milionów Polaków korzysta z porad wróżek! I wierzą w to co im te wróżki powiedzą! Słyszałem nie raz nawet od wydawłoby się rozsądnych ludzi, ci ludzie wierzą we wróżki.
  • @ezaw 21:31:39
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Anneliese_Michel Nie obchodzi mnie zdanie egzorcystów i do której szufladki co sobie wkładają.
  • @hrtx 21:45:52
    Mnie też nie obchodzi. Ale jako że byli przy tym i prowadzą praktykę biorę pod uwagę również ich zdanie. Chociaż wiem że oni nie mają pełnej wiedzy a często to są po prostu jaja. Kiedy np. jakiś egzorcysta opowiada że egzorcyzmuje jedną osobę przez 10 lat!
  • @bar-bara 14:45:44
    Ujęłaś to odpowiednio :)
    Ale ezaw chciałby nam wpoić swój punkt widzenia, dlatego jestem zielony i mam różki :)
    Niedługo nawet doskonalenie samego siebie, typu kontemplacja będzie chorobą demoniczną.. a kontemplujący dłużej niż 10 sekund pójdzie do specjalnego szpitala, gdzie zajmie się nim specjalny zespól ezaw'ów szkolonych do walki z demonami, sektami i myślącymi inaczej..

    :) wolę wesołą wersję ..
  • @Maciej Ka 03:20:57
    Czytając te wszystkie komentarze czuję się trochę nieswojo. Gdyby żyli moi rodzice, miałbym do nich pewien żal, że wydali mnie na świat, nie informując o tym świecie.
    Tutaj każdy każdego straszy duchami ,demonami, diabłami i co tam Wam ślina na język przyniesie...
    A mnie jest po prostu wstyd.
  • @Maciej Ka 03:20:57
    Ezaw pisze tak, jakby mial zamet w glowie.
    Potrafi on w jedny swoim komencie miec kilka sprzecznych ze soba opinii i wedlug niego kazda jest prawidlowa.
    On czasem pisze, ze jest w piekle, moze on opisuje stan swego umyslu?
    Na prawde, nie wiem co z nim jest.
  • @bar-bara 14:12:35
    A jeśli o mnie chodzi to jestem coś na kształt upadłego anioła. Jestem takim Nefelem Nefilimem.

    Tyle w zasadzie gorzej, bo Nefilimi nie upadli tak jak ja, oni po prostu wybrali ścieżkę bez Boga a ja się roztrzaskałem.
  • @bar-bara 14:12:35
    Spójrz do tekstu najpierw zanim coś napiszesz.

    Tekst odnosi się do wszelkich nieprawidłowych ścieżek rozwoju umysłu, ścieżek na skróty.

    Jeśli ty rzekomo masz Jezusa za Pana i jesteś taka uduchowiona i nie rozeznajesz to jest tutaj jakiś wielki humbug. No tak, ale co się dziwić, ty jesteś nastawiona na wojenki, na wciąganie innych i wchodzenie im na głowie. Budujesz swoje schody do nieba.

    Jedynym właściwym posobem jest rozwój oddolny czyli duchowy. Prawdziwa integracja bierze się z ducha a duch z miłości. Miłość buduje - czyli integruje, tak samo duch. Do tego druga właściwość miłości i ducha przez integrację to to ze daje ochronę i dystans. Spokój, bezpieczeństwo.

    To że ty nie nadążasz za mną bar-bara to twój problem. Nie ma powodu żeby mi zazdrościć. A próby mówienia że wyrażam sprzeczne opinię po pierwsze wystawia świadectwo osobie tak piszącej, a po drugie sądzi tą osobę bo to jest jej sąd.

    A powiedziane jest: NIe bądźcie jak nierozumne zwierzęta które gardzą tym czego nie rozumieją.

    A jeśli myślisz że zjesz czyjś mózg, że go skołujesz i ukradniesz coś od niego a powiesz że to jest twoje, że to duch ci objawił, czyli kłamiesz zostanie bez konsekwencji to się mylisz. Kłamca jest kłamcą. Ojcem kłamcy jest szatan. Kłamca odbierze zapłatę kłamcy.
  • @kanton 13:42:57
    Wstyd czego?

    Straszy? Demonami nie trzeba straszyć one są wystarczająco sstraszne. Trzeba być tępym żeby to ignorować. Człowiek rozwinięty duchowo rozeznaje i ma świadomość tych fenomenów. Jeśli nie masz rozeznania -giniesz.
  • @ezaw 15:33:28
    "Jeśli ty rzekomo...
    ... jesteś nastawiona na wojenki, na wciąganie innych i wchodzenie im na głowie...."

    Glupie dziecinne biadolenie nieudacznika, ktory wszystkich wini za swoje wlasne bledy, i ciagle to 'wlazenie na twoja glowe'...
    Glupie to, nudne i niegodne mezczyzny.
    Jestes rozpieszczonym duzym dzieciakiem, nie masz cech mezczyzny.
    Wydoroslej, przestan sie mazac!



    "To że ty nie nadążasz za mną bar-bara to twój problem. Nie ma powodu żeby mi zazdrościć. ..

    "A powiedziane jest: NIe bądźcie jak nierozumne zwierzęta które gardzą tym czego nie rozumieją.

    A jeśli myślisz że zjesz czyjś mózg, że go skołujesz i ukradniesz coś od niego a powiesz że to jest twoje...."


    Alez ty brednie wypisujesz, politowanie wzbudzasz.
    Zapewniam cie, ze nikt tobie nie zazdrosci, bo na prawde nie ma czego.
    Raczej przykro sie robi czytajac to co piszesz.
  • @ezaw 15:33:28
    Medycyna niekonwencjonalna to ścieżka na skróty (bo konwencjonalna to nie jest droga na skróty, autostrada raczej), sztuki walki to ścieżka na skróty, joga to ścieżka na skróty - miliony lewitujących joginów o tym świadczą. Coraz lepsze teksty...

    Jeśli swoją wiedzę o jodze bierze Pan z paszkwila jakiegoś klechy (Każdy Jego argument można odwrócić/obalić - identyczny paszkwil można napisać o katolicyzmie tą samą metodą - dobierając pod tekst to co się chce z całości) to widać jasno gdzie Pan ma Prawdę. Również nie odniesienie się do moich argumentów zaświadcza o tym kto jest "Pana Ojcem". I to Ego..
  • @hrtx 16:58:56
    Nie zgadzam się.

    Właściwa ścieżka rozwoju jest jedna. Te jogi i inne, w szscególności manipulacje umysłem są ścieżkami fałszywymi prowadzącymi na manowce.

    Tutaj nie chodzi o klechę tylko o właściwą drogę i niebezpieczeństwa jakie czekają na drodze na skróty.


    Medycyna konwencjonalna niestety ale jest właśnie drogą na skróty. Tego większość ludzi nie wie. Natomiast tak zwana niekonwencjonalna może być fałszywą drogą. Dlatego specjalnie dopisałem że nie musi. Po prostu właściwa terapia jest właściwa przy danej dolegliwości. Żadna ścieżka na skróty nie jest dobra. Jeśli coś nas boli to rozwiązaniem nie jest połknięcie tabletki przeciwbólowej i oszukiwanie organizmu. Ból to jest sygnał że robimy coś nie tak. Jeśli tłumimy te sygnały to idziemy w złym kierunku.

    Tyle tylko że to nie jest tematem. Aczkolwiek można i trzeba dyskutować. Ja jestem nie tylko za ale całkowicie popieram, dlatego właśnie publikuje podobne teksty. Wiem że wszystkie te metody tutaj podane sa rzeczywiście niewłaściwe i nie ma sensu ich próbować skoro znana jest ścieżka właściwa.

    JA JESTEM PRAWDĄ, DROGĄ i ŻYCIEM.

    To jest ta ścieżka. Teraz możemy zacząć dyskusje jaka to jest droga, czy ktoś ma jakieś wątpliwości.

    Jest ktoś chętny do dyskusji?
  • @ezaw 17:10:34
    Czym jest odmawianie 50 zdrowasiek jak nie mantrowaniem? W dodatku z wizualizacją. Joga dokładnie opisuje jakie efekty daje mantrowanie. Biblia/Katechizm?Kościół kompletnie pomija sprawę. Nie masz żadnej wiedzy o jodze.
  • @hrtx 16:58:56
    ///
    Również nie odniesienie się do moich argumentów zaświadcza o tym kto jest "Pana Ojcem". I to Ego..
    ///

    Nadużycie. Ale dobrze, o które argumenty chodzi? Do czego się nie odniosłem?
  • @hrtx 17:18:14
    A w którym miejscu pisałem o zdrowaśkach i gdzie pisałem że nie jest mantrowaniem?

    Do czego się odnosisz i co próbujesz mi imputować? Kim jest twój "Ojciec" że tak robisz?
  • @ezaw 17:18:44
    Najważniejsze:
    Dlaczego uważa Pan, iż zwykła modlitwa nie zmienia nie zauważalnie świadomości?

    Czy jeśli sobie coś postanowię to będzie to już kontrola umysłu? A może "uzdalnienie przez ducha (duch podesłał myśl o postanowieniu)"? Skąd mam wiedzieć czy to dobry czy zły duch?
    Czyli sprawa/dogmat łaski Boskiej, o którą pewnie wszystko się rozbija u Pana.
  • @ezaw 17:23:26
    Niczego nie imputuję, nie widzę u Pana krytyki Kościoła, wręcz przeciwnie (vide egzorcyści i ich zdanie, klecha o jodze).
  • @hrtx 17:25:03
    Bo modlitwa ma być świadoma, ma integrować a nie rozpraszać. Bo miłość integruje i duch integruje. Tym to się różni.

    Owszem jest niebezpieczeństwo a raczej brak wyjaśnienia w tym względzie. Ludzie modlą się i paplają zdrowaśki jak mantrę. Zgadza się. Jednak modlitwa właściwa jest koncentracją a nie rozpływaniem się. Jest uświadamianiem siebie samego, poznaniem. Rozwojem Ducha. A duch ożywia i rozwija rozum. To jest droga właściwa. Taka fontanna, źródło.

    Natomiast różne metody i sztuczki są tutaj wtórne i zbędne po prostu.

    Dobry duch to duch miłości.
  • @hrtx 17:29:21
    Bo źle Pan patrzy, tendencyjnie.

    Proszę o te argumenty/pytania które Pan zadawał a ja rzekomo nie odpowiedziałem na nie, uchyliłem się, według Pana.
  • @ezaw 17:34:54
    Aha to teraz modlitwa ma być świadoma, a medytacja (praktykowanie technik jogi, uprawianie sztuk walki itd.) nigdy nie jest? To niby jaki jest ich cel?

    Są różne medytacje - do zewnątrz i do wewnątrz (różni ludzie różnych technik używają by jak to Pan powiedział - bardziej się zintegrować). O tym decyduje albo nauczyciel, albo samemu trzeba rozpoznać po efektach. Każda poważniejsza książka o jodze mówi o potrzebie nauczyciela i niebezpieczeństwach.

    Modlitwy są różne. 50, albo 150 zdrowasiek gdy wyraźnie trzeba skupiać się na danej tajemnicy musi być wykonane machinalnie - tak to jest skonstruowane, by dać odpowiedni efekt nieosiągalny inaczej (czy potrzebny czy nie - nie wnikam). Pan nawet nie wie co to jest różaniec.

    Pytanie:
    Czy jeśli sobie coś postanowię to będzie to już kontrola umysłu? A może "uzdalnienie przez ducha (duch podesłał myśl o postanowieniu)"? Skąd mam wiedzieć czy to dobry czy zły duch?

    Czym się różni Karma Joga od życia jakie wiodła Matka Teresa, albo w ogóle od religii Katolickiej?
  • @hrtx 17:55:45
    czym się różni w praktyce (Karma Joga)
  • @hrtx 17:55:45
    ///
    Czy jeśli sobie coś postanowię to będzie to już kontrola umysłu? A może "uzdalnienie przez ducha (duch podesłał myśl o postanowieniu)"? Skąd mam wiedzieć czy to dobry czy zły duch?
    ///

    Jeśli sobie pan coś postanowi i będzie się przy tym irracjonalnie upierał, mimo faktów wmawiał sobie że jest inaczej niż jest to właśnie będzie kontrola umysłu.

    Bo dobry duch to dobry. Nie robienie czegoś bo ja tak chcę tylko podejście z miłością czyli ze zrozumieniem.

    Jeśli Pan tego nie rozumie to znaczy że ma Pan powazny problem. A to znaczy że nie bez powodu Panem miotają diabły na samą myśl o katolickich egzorcystach.



    ////
    Czym się różni Karma Joga od życia jakie wiodła Matka Teresa, albo w ogóle od religii Katolickiej?////

    Nie wiem czym się różni Karma Joga. Myślę że jest to założenie nieszkodzenia drugiemu człowiekowi. Sama Karma Joga pewnie zła nie jest. Po prostu filozofia zachowania życia.
  • @hrtx 17:57:47
    ///

    czym się różni w praktyce (Karma Joga)
    ///

    W praktyce się różni,.
  • @ezaw 18:18:09
    Postanowię robić codziennie świecę przez 10 minut. Odczuję korzyści w postaci poprawy zdrowia/samopoczucia. To już szatańska joga? Czy jeszcze nie?

    W walce z chorobą stawów postanowię się rozciągać (powiedzmy, że trenuję zapasy) - już jestem ten zły, czy jeszcze nie?

    Karma Joga:
    No widzi Pan. Nie wie, a swoje wie. Nie ma żadnych różnic (nie jest to "nie szkodzenie innym").

    O czym Pan nie wie, i większość ludzi zachodu, która "coś tam słyszała" to to, że joga jest systemem (zbiorem systemów) ponad wyznaniowym. Większość (zdecydowana) Joginów to Krysznowcy (wyznawcy Kryszny jako manifestację Boga na Ziemi), ale jest też masa innych (Wisznuici, czciciele Sivy, tysiące mniejszych sekt, zdeklarowani ateiści). Nie będę za Pana odrabiał lekcji więc więcej nie napiszę.

    Joga bez Boga to pomyłka - tylko tu się zgodzę z przeciwnikami (są wyjątki, ale mniejsza o to).
  • @hrtx 18:38:03
    ///
    Postanowię robić codziennie świecę przez 10 minut. Odczuję korzyści w postaci poprawy zdrowia/samopoczucia. To już szatańska joga? Czy jeszcze nie?
    ///

    Zdrowie zależy od robienia świecy? Gratuluję pryncypiów. Jest Pan w błędzie.


    ///
    W walce z chorobą stawów postanowię się rozciągać (powiedzmy, że trenuję zapasy) - już jestem ten zły, czy jeszcze nie?
    ///

    Ta teza pokazuje że ma Pan błędne pojęcie o chorobach.

    ////
    O czym Pan nie wie,
    ///

    O tym akurat wiem. I to co wiem wystarcza mi żeby mieć pewność że wszelkie Jogi to są niewłaściwe drogi.
  • @ezaw 18:42:05
    Nie napisałem, że zdrowie zależy od robienia świecy. Może powie Pan, że ćwiczenia fizyczne nie wpływają na zdrowie? Proszę mi udowodnić, że jestem w błędzie, udowodnić, że joga to zła droga. To Pan zaczął temat. Samo powiedzenie, że się ma rację, a inni nie nic nie znaczy proszę Pana.
  • @hrtx 18:51:27
    Ćwiczenie się w technikach jogi nie ma sensu. Robić świecę można oczywiście. Po co robić z tego rytuał?

    Proszę zobaczyć jak zyją ludzie systematycznie ćwiczący jogę w Indiach, to nie jest zachęcające.

    I dla zdrowia oczywście trzeba się ruszać i nawet można pewne ćwiczenia z jogi zaadaptować... ale towarzyszące temu techniki, wiele z nich, jest błędnych.
  • @hrtx 18:51:27
    ///
    Nie napisałem, że zdrowie zależy od robienia świecy.
    ///

    Nie napisałeś, ale zasugerowałeś i chyba wierzysz w to że:

    ///
    W walce z chorobą stawów postanowię się rozciągać (powiedzmy, że trenuję zapasy) - już jestem ten zły, czy jeszcze nie?
    ///

    Choroby stawów leczy się jakimiś ćwiczeniami.

    Oczywiście ćwiczenia są tu potrzebne ale z umiarem a nie żadne systemy.

    A takie łączenie problemu z ćwiczeniami świadczy o błędnym rozumieniu przyczyn choroby i kierowaniu na błędne tory,.

    Czy to przypadek czy może prawidłowość że nie mając duchowego pojęcia kieruje się na fałszywe tory?
  • @ezaw 18:54:42
    "Ćwiczenie się w technikach jogi nie ma sensu. Robić świecę można oczywiście. Po co robić z tego rytuał?"

    A katolickie rytualy, klekane przed obrazami, rzezbami, kielichami, oplatkami...., to dobre?
    Albo klepanie rozanca, to dobre?

    Przeciez to wszystko sa wymysly zaklamanych ludzi! To sa prawdziwie demoniczne rytualy.
  • @bar-bara 19:08:20
    Bar-bara co ty pleciesz. Czy ty wiesz co to są demoniczne rytuały? Tak samo jak ci co klękają w kościele nie wiesz.

    Klękanie nie ma jest złe, jeśli robimy to świadomie a nie mechanicznie. Chociaż GESTY to DUCHY. To jest podstawa WOLI, czyli tego gdzie kieruje się nasza DUSZA. Gest - Geist - Ghost - Duch - Zasada.

    Klepanie różańca może być dobre. Zależy. Ja nie uważam aby to było właściwe ale ludziom to może pomagać. Przeważnie robią to tak jak pisał hrtx, jak mantrę.

    Brakuje w KrK dobrej nauki sztuki rozwoju duchowego chociaż ona jest prosta i podana przez Jezusa. Ale to jest inny problem, bo nie tylko w KrK jest problem z nauczaniem.

    Podstawą jest chociażby to że nie ma zrozumienia podstaw, czym jest szatan, grzech pierworodny itp. ale jest bajanie w obłokach... i potem wychodzi tak że nie wiadomo o czym się mówi. Ty w zasadzie mówisz to samo co ludzie w KrK. OWszem gesty mają znaczenie, ale właściwie oddawanie czci demonom to nie klękanie przed jakimiś obrazami ale pop prostu nieczyste postępowanie i psucie siebie. Dopuszczanie diabłów i szaleństwo, atakowanie innych, polowanie, szukanie ofiary zamiast zanoszenia swojego bólu, krzyża w modlitwie, w ofierze Bogu. I tyle
    Dlatego jak ktoś ze swoimi problemami iodzie do kościoła i odmawia różaniec i jest mu lżej to jest w zasadzie dobra droga. Problem polega na tym że przydałoby się też zrozumieć inne podstawy i braki w życiu które prowadzą do kłopotów. Racjonalne podjeście ogólnie.

    Bo jeśli ktoś ma problemy ze stawami a te problemy wynikają ze złego odżywiania to trzeba zmienić odżywianie a nie się modlić albo robić świece. A modlitwa może być i jest pomocna po to aby wytrwać w czasie potrzebnym do uzdrowienia.
  • @ezaw 19:23:17
    No wiesz, ty wszystko mierzysz soba, to co tobie sie podoba jest cacy, a cala reszta zla.

    Masz niesamowite ego!

    Ja mierze wszystko Biblia.
    Biblia mowi, ze to demoniczne rytualy, a ja Slowa Boga nie podwazam i nie wynosze sie ponad Boga i Jego Slowo.
  • @ezaw 19:08:11
    Albo gadamy o pierdołach albo o meritum.

    W Indiach ludzie żyją w systemie kastowym, żądzą Brahmini i biurokracja. Jogin (standardowy) wyrzeka się dóbr materialnych, nie wiem co Pan chce udowodnić.

    Które konkretnie techniki jogi są błędne?

    Każda religia to system.
  • @bar-bara 19:30:40
    Nie rozwiążemy tego problemu tutaj.

    I zresztą nie o to chodzi. Każdy ma swoją wolę i wybór. Ja znalazłem drogę i widzę że jest wiele prawdy zarówno w KrK, Protestantyzmie i innych, ale właściwa droga jest tylko jedna. Trzeba szukać i mieć świadomość, trzeba mieć wiedzę i ostrzegać, pokazywać, wskazywać. Oszuści i kłamcy zawsze mogą działać. Człowiek ma możliwość zniszczenia swojej duszy a potem wciągania do swojego kręgu piekła innych. Często takie osoby siedzą w tym kręgu i wciągają słabszych po to aby opłacić się demonom.

    Pierwszą zasadą jest nie eksperymentować z czymś czego się nie zna. Nie igrać. Jesli nie wiesz to lepiej siedź na swoim imiejscu. I to jest w zasadzie zasada ogólnie obowiązująca. Trzeba być pokornym i znać swoje miejsce. A nie szukać jakichś dróg na skróty tego typu które są opisane w tej przestrodze.

    Ważne jest aby się dobrze odżywiać i modlić, wzrastać w wierze. Duch nam wskaże drogę.
  • @hrtx 19:34:19
    Konkretnie wszystkie dzisiejsze systemy jogi i te wszystkie szkoły i tak zwani guru i ścieżki są fałszywe i zbędne w świetle Prawdy jaka jest w prosty sposób podana przez Nauczyciela Zbawiciela. Nie trzeba szukać żadnych specjalnych technik bo one nie są drogą Prawdy.
  • @ezaw 19:52:14
    "Nie rozwiążemy tego problemu tutaj. ..."

    Tu nie ma nic do rozwiazania, bo kto nie slucha Slowa Boga i nie wypelnia Jego woli idzie na zatracenie.
    Katolicy robia odwrotnie do nakazow Boga, wiec ida na zatracenie.
    To bardzo proste.
  • @bar-bara 20:20:02
    Nie wiem co robią Katolicy. Ci którzy idą na zatracenie ci idą. A ci którzy nie idą ci nie idą.

    Sprawa jest bardzo prosta. Nie potrzeba tutaj szukać i grzebać w buddyzmach, jogach i innych himalajach, Bóg jest blisko, Pan czeka u naszych drzwi i kołacze. Czy otworzymy mu to już indywidualna sprawa.

    Nie wiem skąd u ciebie ta fiksacja na katolików. Masz tutaj na NE takich reprezentantów Katolickich, możesz iść do nich i im to powiedzieć, nie wiem dlaczego do mnie pijesz z tym tematem.
  • @ezaw 19:53:27
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karmajoga (joga uczynku)- poświęcenie życia służbie innym też jest fałszywe i zbędne? Jest pewna różnica pomiędzy tym co zbędne, a tym co fałszywe, szkodliwe. Tak zwanych guru można zastąpić klerem, świętymi - jakoś ich Pan nie wymienia.

    "Nie trzeba szukać żadnych specjalnych technik bo one nie są drogą Prawdy" - Logika tego zdania mnie zabija. Swoją drogą Karma Joga nie stosuje żadnych specjalnych technik.

    Wiele z tych specjalnych technik nie jest wcale taka specjalna co udowodniłem na przykładzie różańca (myśli Pan po co są te koraliki jak nie dla przypomnienia w którym miejscu się jest). Kontemplacja ("minuta ciszy" jest dobrze wszystkim znana, w klasztorach zapewne praktykowana dłużej zamieniając się w rasową medytację). Nawet śpiew można uznać za technikę zmiany świadomości (co Joga czyni, Kościół się wyprze).

    Jak Pan osobiście rozpozna co jest pochodzenia szatańskiego, a co Ducha Świętego? Załóżmy, że ktoś się urodził z pewnymi zdolnościami wykraczającymi ponad zdolności innych ludzi. Z tego co Pan pisze to Pan pierwszy rzucił by kamieniem. Bo żadne ponad naturalne zdolności nie są człowiekowi potrzebne do życia. Czyż nie. Jezus czynił cuda, ale przecież on był Bogiem. Zwykły uzdrowiciel z Amazonii to diabeł wcielony.

    Podobnie uznał Pan, że ktoś kto nie chce pozbyć się demona w sobie nie jest opętany (co najwyżej przedawkował psychotropy - bo miliony ludzi w szpitalach psychiatrycznych zachowuje się jak opętani, egzorcyści (a właściwie ich przełożeni, których na miejscu nie było) potwierdzają).
  • @hrtx 20:27:45
    Masz poważne problemy. Twoja sprawa co z nimi zrobisz. Czy się zatrzymasz czy nawrócisz czy pójdziesz dalej w szkodę.

    Wybacz ale sam musisz wybrać. Mnie do tego nie mieszaj. Ja za ciebie nie odpowiadam,. Chcesz zaufać jodze to ufaj jodze, chcesz szukać w technikach umysłowych to szukaj. Ja wiem że to jest błędne i tyle tylko mogę powiedzieć.

    To wszystko. Ja się nie rzucam, nie mam powodów.
  • @hrtx 20:46:43
    ///

    Jak Pan osobiście rozpozna co jest pochodzenia szatańskiego, a co Ducha Świętego?
    ///

    Duchowo się rozpoznaje. Ja rozpoznaję. Wiem co to jest szatan. Kłamstwo, manipulacja, przerzucanie, oszukiwanie, wprowadzanie w błąd... każdy normalny człowiek to widzi, tylko ktoś kto jest opętany nie widzi lub się rzuca, a rzuca się ten kto szatanowi służy i po szatańsku się zachowuje.

    Jeśli się pytasz o mnie to ja bardzo dobrze wiem co jest szatańskie a co z ducha świętego.
  • @ezaw 20:37:52
    Ot i cała dyskusja z Panem.

    Boleję nad tym, że nic Pan nie zrozumiał...
  • @ezaw 20:51:27
    Tak samo jak uzdrowiciela z indonezji? Tak Pan rozpoznaje? Tak jak nieszczęsną Anneliese, wg zdania Kościoła? A Kaszpirowski to kto wg Pana? Zakon Shaolin to pewnie zakon satanistów?
  • @hrtx 20:56:51
    zycie jest bardzo proste, jak ktos chce siedziec w klasztorze to jego sprawa, normalnie ludzie nie maja takiej potrzeby,

    to chyba tyle, w biblii jest wszystko, nauka Jezusa wszystko tlumaczy.
  • @ezaw 21:01:45
    No dobrze tylko co z Panem, Pana zdaniem? Żadnej konkretnej odpowiedzi od upadłego anioła. Od samego początku tylko uniki od konkretów, mataczenie. Byłby z Pana świetny polityk.

    U Pana tak jak w Kościele - nie ten kto nie zna dogmatów własnej religii jest heretykiem, tylko ten kto któryś dogmat podważy.

    Pijok uzależniony od trunku będzie wierzył w cud (Bożą łaskę) i przez to dalej pił. Inny który pogrzebie Boga wyjdzie z nałogu, założy rodzinę, wychowa dzieci. Być może w religii Katolickiej (każdy ma prawo do wiary). Który będzie lepszym człowiekiem? Dlatego uważam Pana za szkodliwego.

    Ode mnie w zasadzie tyle, nie będę na siłę od Pana wyciągał, pisał za Pana.

    O życiu można wiele powiedzieć, ale nie że jest proste co sam Pan swoją postawą udowadnia.
  • @hrtx 21:22:49
    Zaden pijak bez Boga nie wychodzi z nalogu. Ktos kto pisze takie falsze nie ma pojecia o czym pisze. Bez Boga sie w nalog wpada.

    Ma pan ewidentnie problemy z rozpoznawaniem i prostota. Dlatego nie dostrzega prostoty zycia.

    Zycie jest proste, prosciutkie. Nie wiele trzeba czlowiekowi do zycia.
  • @ezaw 21:37:18
    To czemu nie powie Pan co uważa tylko wskazuje Biblię i Jezusa Chrystusa, albo oficjalne zdanie KRK? W Biblii nigdzie nie pisze, ze joga, medycyna niekonwencjonalna, sztuki walki są złe.
  • @ezaw 21:37:18
    "Zycie jest proste, prosciutkie. Nie wiele trzeba czlowiekowi do zycia."

    Takie prosciutkie, a ty wpadles w potezne tarapaty, jak sam piszesz w piekle jestes.
    Zycie takie proste, prosciutkie a caly czas propagujesz jakies wazne nauki ksiezy, ktore trzeba posluchac...
    Po co? skoro zycie jest takie prosciutkie?
    Krecisz jak zwykle.
  • @ezaw
    > Doskonaląc umysł, tracisz duszę

    Tytuł jest błędny. Doskonaląc umysł sprawiamy, że staje się on coraz bardziej doskonały. Doskonały umysł będzie dobrze wiedział, co jest dobre dla człowieka i nie zatraci duszy, ale uczyni ją doskonałą. Doskonałe serce nie pożre płuc, doskonała ręka nie wydłubie oka, a doskonały umysł nie zatraci duszy.

    Techniki budowane na New Age prowadzą do zatracenia duszy, ale nie dlatego, że doskonalą umysł. One zwodzą człowieka dlatego, że ma ten umysł bardzo niedoskonały, a jego dusza nie odnalazła jeszcze Boga. Taki człowiek chce za pomocą czary-mary (ubranego często w naukę) uczynić ten umysł szybko doskonalszym, a czyni sobie krzywdę. Szarlatani sprzedający takie techniki "doskonalenia" żyją z tej krzywdy ludzkiej, ale w większości nie wiedzą, co czynią.
  • @Poruszyciel 00:54:12
    Nie. Nie rozumiesz że umysłu nie doskonali się w taki sposób, nie da się go tak udoskonalić.

    Tak jak nauka przez zapamiętywanie nie jest nauką myślenia czyli wyciągania wniosków i wartościowania, przez co nie jest wyniikowa, przyczynowa.

    Właściwe doskonalenie umysłu to UZDALNIANIE. Mówić innymi słowy lepiej to oddaje język angielski - UNDER STANDING - zrozumienie jest staniem pod, czyli OD DOŁU. A co jest u dołu? ZASADA. A zasada to Duch. Co więc rozwija umysł? Duch. A jaki duch? Duch miłości, duch prawdy.

    A to o czym mówi ten tekst to są sztuczki i drogi na skróty które umysłu nie rozwijają ale pompują go do coraz większych rozmiarów i sprawiają że człowiek jest naładowany wiedzą i nieszczęśliwy.

    Natomiast właściwy proces polega na uzdalnianiu duchowym - transcendencji - przez co stajemy się uduchowieni i mądrzy. Jesteśmy naczyniem które samo się napełnia.
  • @ezaw 19:52:04
    > Nie. Nie rozumiesz że umysłu nie doskonali się w taki sposób,
    > nie da się go tak udoskonalić.

    Być może nie rozumiem. Nawet nie rozumiem, jaki sposób zaproponowałem, że tak się nie da.
  • @Poruszyciel 22:10:19
    Ale popatrz na treść i do czego odnosi się ten tytuł. Owszem samo stwierdzenie że doskonalenie umysłu to utrata duszy jest kontrowersyjne. Ale jeśli zastanowimy się i pojmiemy że doskonalić trzeba duszę a nie umysł to wszystko pasuje. Wszystko z powodu braku rozeznania. Zgadzam się że tekst jest źle opracowany bo powinien być jako pełny zawierać wyjaśnienia które same się narzucają.

    No ale to nie jest mój tekst a do tego nie za bardzo mam siły aby nawet taki dopisek uczynić. Chociaż może to teraz zrobię.
  • @Poruszyciel 00:54:12
    Wkleję to co napisałeś do tekstu.
  • @ezaw 15:34:51
    "Ale jeśli zastanowimy się i pojmiemy że doskonalić trzeba duszę a nie umysł to wszystko pasuje."

    Dopisz Pan, dopisz to zdanie. Będzie od razu widać, że tworzy Pan nową sektę. Czyli wszystko pasuje.

    Chyba Pan nie wie, że medycyna chińska to normalne studia 6 letnie w Chinach. Niech Pan to też dopisze - i koniecznie, że jest to ścieżka na skróty.
  • @hrtx 16:48:37
    Nie za bardzo wiem o czym tutaj rzucasz.

    Medycyna Chińska to chyba dzisiaj połączenie medycyny tradycyjnej z zachodnią. Nie wiem bo nie studiowałem jej na uczelni.

    Sama medycyna chinska to zarówno filozofia jak i pewne konkretne metody. Moim zdaniem tam jest wiele ciekawych informacji. Problem w tym że to co przeczytałem do tej pory jest takie trochę egoztyczne. Oni tam potrafią różne cuda czynić ci chińczycy, zbytnio się koncentrują na cudownych właściwościach a prawie wcale nie polegają na prostocie.
  • @ezaw 21:54:11
    słowem: zbałamucą i oszukają - ci chińczycy
  • @hrtx 22:12:02
    Tak przeważnie się dzieje u nas. Ludzie są właśnie zbałamuceni i oszukani przez te chińskie leczenie. Np. stosują oni akupunkturę ale nie poruszają w ogóle kwestii podstawowych mających znaczenie dla zdrowia.
  • @ezaw 15:14:33
    przecieć mówię. Ale skórami i organami nie handlują jeszcze.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej