Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
167 postów 4448 komentarzy

dywagator

ezaw - What God prescribed. That's the law!

Samokontrola czy manipulacja Metodą Silvy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na stronie Metoda Silvy - Polska możemy przekonać się że jest to dosyć popularna technika znana i stosowana nie tylko wśród dorosłych ale oferta dotyczy również młodzieży i dzieci.

 

 

 

 

 

 

 

 

Na stronieMetody Silvy - Polska, w zakładce opinię możemy przeczytać listy otrzymane od osób duchownych wyrażający rzekomo pochlebne opinie na temat stosowania metody Silvy.

 

Możemy zapoznać się tam m.in,. z listem Jacka Gałuszki OP Dyrektora Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach w Polsce w Krakowie. gdzie czytamy:

 

 "W odróżnieniu od rozmaitych działających destruktywnych grup kultowych, Metoda Silvy nie wykazuje żadnych cech, które upoważniałyby do umieszczenia jej na liście takich grup. Metoda ta jest, mówiąc najkrócej, metodą rozwiązywania problemów przy użyciu intuicji. Organizowane szkolenia mają charakter treningowy, a nie kultowy. Nie istnieje żadna hierarchia, ani kult. Grupa nie zajmuje się sprawami będącymi przedmiotem teologii, nie udziela odpowiedzi na pytania dotyczące istnienie Boga, eschatologii, zbawienia, itp.

Istnieją wypowiedzi hierarchów Kościoła Katolickiego, w tym Biskupa Z. Pawłowicza, aprobujące Metodę Silvy. Również księża uczestniczą w kursach, a nawet są wykładowcami tej metody. (np. Ks. J. Belitz). Wykładowcy Metody Silvy w Polsce aktywnie włączają się w pomoc ofiarom sekt. Nie istnieją żadne przesłanki, które pozwalałyby zakwalifikować metodę Silvy w poczet sekt."

 

Tymczasem na stronach Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach (http://www.badzwolny.eu/)  czytam coś zupełnie innego: 

 

"5. Z religijnego, chrześcijańskiego punktu widzenia ocena metody Silvy musi być zdecydowanie negatywna. Medytacja pojęta jako psychotechnika i metoda ćwiczenia umysłu w celu penetracji i koncentracji psychiki człowieka nie ma charakteru religijnego, gdyż chodzi w tym wypadku o wykorzystywanie i manipulowanie siłami naturalnymi czy też siłami parapsychologicznymi. Pojęcie Boga ma u Silvy charakter panteistyczny, u Belitza nie jest zdecydowanie określone w swym wymiarze trynitarnym i chrystologicznym i nie powiązane z wymiarem eklezjalnym i sakramentalnym. Pojęcie człowieka odbiega też zdecydowanie od ujęć chrześcijańskiej antropologii teologicznej. "

 

Chociaż to wcale nie ten aspekt religijny jest tutaj najistotniejszy. Bowiem w metodzie Silvy zwanej inaczej Mind Control proponuje się ludziom ściśle okultystyczne techniki, których wpływ może być bardzo niebezpieczny. O czym między innymi wspomina w swoim doświadczeniu PIOTR SAKWERDA .  Jak również nasz NEowy bloger Akwedkut opisał swoje poważne problemy w jakie wpadł po zastosowaniu tych metod .

 

Znanych jest tez wiele innych przypadkow opisanych negatywnych, wręcz tragicznych doświadczeń. A wiedz na temat zagrożeń jakie płyną z uprawiania tego typu praktyk rozciąga się na cały obszar duchowego zniewolenia, cierpienia, chorób i śmierci. 

Tak jak to bardzo obrazowo wyjaśnia w swoim wykładzie 

Ks. Bogusław Jaworowski, MSF - Okultyzm cz. 1

 

 

 

KOMENTARZE

  • Pana Gałuszke poznałem....
    Jest organizatorem kursów Silvy np w Gliwicach.
    Piw=erwsze słyszę był on jakimś o - ojcem :-)
    No chyba, że rodziny swojej własnej.

    Pan Gałuszka nagrał kilka utworów z tak zwanej muzyki relaksycyjnej, którą przedaje - i ok.

    Poszukiwałem w swoim czasie wyników badań osób po kursach Silvy, NLP, Ho'opononopono czy zajęciach z Anthonym Robinsem lub Mariuszem S. - w Polsce i na świecie.

    Nie ma takich.

    Z moich własnych doświadczeń wynika:

    1. Jeżeli wchodzisz w te tematy - to na początku może być róznie. Albo osiągniesz szybko sukces a potem klęskę,
    2. Lub odwrotnie - osiągniesz najpierw klęskę, potem zamieni się ona w sukces - a co dalej? Nie wiem. Brak danych.

    Nikt tych zjawisk nie bada. Przynajmniej mi o tym nic nie wiadomo.

    Dlatego radzę być ostrożnym - w szczególności co do NLP.
  • @Akwedukt 19:03:39
    Tak przede wszystkim przestrzegamy i mówimy o ostrożności. Jednak te techniki jakie opisują ludzie a które stanowią przecież wyraźnie podstawę tej Metody są ewidentnie niebezpieczne i wywodzą się z okultyzmu - czysta magia.

    Jeśli ktoś sobie wizualizuje a nawet materializuje (tak to się nazywa) coś czego nie ma to w efekcie może doprowadzić i doprowadzi tak czy inaczej do poważnych zmian w swojej głowie - świadomości. Konsekwencje mogą być różne, bo zależą też one od danego przypadku i jego środowiska, ale w ogólnym ujęciu są one zawsze takie same.

    Owszem wielu ludziom te kursy coś dają. Ale to coś jest zawsze za coś. Jeden zyska lepsze zdolności w matematyce inny w pisaniu książek ale wszyscy na tym coś stracą.

    Jeśli chcemy natomiast rozwijać się duchowo to jest to oczywiście jak najbardziej wskazane, ale droga prawidłowego rozwoju nie wiedzie przez takie techniki lecz przez modlitwę, post, moralność i cierpliwość. Mówiąc o modlitwie oczywiście mam na myśli modlitwę osobistą, wewnętrzną, sam na sam z Bogiem, czyli transcendencję i przez Ducha Bożego uzdalnianie się... a Duch Święty uzdalnia prawdziwie bez złych konsekwencji i uzdalnia w Prawdzie i Miłości, bez jakiegokolwiek wymuszania, wizualizowania, mantrowania i tym podobnych "technik" na skróty.
  • @Akwedukt 19:03:39
    Akwedukcie, tutaj chodzi chyba jednak o innego Gałuszkę, wszak Gałuszków jest wielu.
    Chociaż być może jest to ten sam Gałuszko. WIkipedia podaje że o. Jacek Gałuszko jest dominikaninem.
  • @ezaw 19:11:07
    /Owszem wielu ludziom te kursy coś dają. Ale to coś jest zawsze za coś. Jeden zyska lepsze zdolności w matematyce inny w pisaniu książek ale wszyscy na tym coś stracą. /


    Metodą Silvy nigdy się nie zajmowałem, ale intuicyjne rozwiązywanie problemów pojawiło się u mnie samoistnie, tak jak i zdolność rozumienia niektórych zagadnień psychologii bez zaglądania do książek.


    /bez jakiegokolwiek wymuszania, wizualizowania, mantrowania i tym podobnych "technik" na skróty./
    Tutaj już za dużo wkładasz w jeden worek. Technika wizualizowania to nic innego jak przybliżanie się do celu poprzez psychiczne nastawienie. Jeśli widzisz się np w swoim drogim aucie to masz wieksze sanse na jego posiadanie niż mysląc że nigdy nie bedziesz miał takiego samochodu. Możesz też wizualizować lepszego siebie pozbawionego złych cech a szybciej się ich pozbędziesz. Do tego uważność i obserwacja własnych myśli i możesz pokierować swoim rozwojem jak tylko chcesz.

    Zaznaczam że nigdy nie byłem na żadnym kursie jogi, NLP, medytacji.
    A samo zainteresowanie medytacją wzbudził ból fizyczny który miałem przez półtorej roku i tak odkryłem że skupienie na własnym oddechu zmniejsza ból i zwiększa uczucie spokoju. Nawet nie wiedziałem że medytuje to było intuicyjne.
    Mantrowanie to szerszy temat i samo słowo mantrowanie wśród wielu chrześcijan budzi już złe skojarzenia.

    Powtarzając np w myslach jestem spokojny i opanowany zwiększasz swój spokój. Mantra występują w modlitwach i różaniec też jest formą mantry.

    Zdolności psychiczne z duzą ilością efektów ubocznych powstają w trakcie otwarcia się miedzy innymi na praktyki okultystyczne, niewłaściwą medytację czy jogę nastawioną na korzyści własnego ego. Joga sama w sobie nie jest zła, złe jest teraz jej wykorzystywanie. Większość praktykujących nastawia się na własne korzyści, które dają przewagę nad innymi ludźmi.
  • @ezaw 19:11:07
    "Jeśli ktoś sobie wizualizuje a nawet materializuje (tak to się nazywa) coś czego nie ma to w efekcie może doprowadzić i doprowadzi tak czy inaczej do poważnych zmian w swojej głowie - świadomości. "

    >>> Uogólniasz Ezawie. Przejrzyj to: http://ezoterycznieinietylko.blogspot.com/2011/04/evelyn-monaham-i-jej-psychotroniczna.html

    lub całość broszury: http://chomikuj.pl/Markowski/*2bTWOJE+ZDROWIE+-LECZ+SIE+M*c4*85DRZE+-tu+pobierasz+bez+logowania/RAK++CANCER+zbi*c3*b3r+informacji/Evelyn+Monahan+-+Leczenie+metoda+psychotroniczna,189661624.doc
  • @ezaw 19:12:38
    Powinieneś tez przejrzeć publikację pt: Shakti Gawain "TWÓRCZA WIZUALIZACJA" (znajdziesz w necie) i .. dopiero potem formułować wnioski :).
  • @a1a 13:10:16
    Nie znam tej publikacji, jeśli się zapoznam to się ustosunkuje,. Ale wizualizacja nie jest człowiekowi potrzebna do niczego... to jest błędna droga.
  • @ezaw 14:55:57
    A czym się różni wizualizacja od marzenia które się chce zrealizować? Oczywiście nie wszystkie marzenia są warte realizacji.

    Rodzice dziecka nie snują wyobrażeń na temat ich pociechy i jej sukcesów w życiu?

    Każdy stosuje wizualizacje bo każdy ma jakieś wyobrażenia i plany na przyszłość, niewielki procent ludzi żyje tylko chwilą obecną.

    Wizualizacja to pogłębianie marzen i rozwinięcie tego stanu o wyobraźnie, uczucia, wiarę i uwolnienie od przedmiotu wizualizacji.

    Można też pogłębić pragnienia, rządze, negatywne emocje, własne iluzje. Wszystko zalezy jak ktoś do tego podejdzie i co będzie chciał osiągnąć.
  • @a1a 13:10:16
    Rzuciłem okiem póki co i widzę że to są typowe niebezpieczne pierdoły.
  • @loo 15:16:51
    Po pierwsze marzenia muszą być racjonalne. Jeśli w ogóle mają być. Jeśli nie są i zaczynasz sobie wmawiać że chcesz to mieć to takie marzenia rodzą frustrację a za tym agresję... ta agresja narasta i musi być w jakiś sposób przetworzona... i tutaj już mamy pierwsze zło. Dalej kiedy wmówimy sobie w łeb że tak i koniec i będziemy szli po trupach to już jesteśmy zaprzedani diabłu... i albo sami spłoniemy albo będziemy niszczyć kogoś. Ogólnie nierealne nastawienie do życia, oderwanie od fundamentu poprzez wmawianie sobie, wizualizowanie itp. techniki prowadzi po prostu do ogłupienia.

    Nie bardzo rozumiem żę to trzeba tłumaczyć.

    Chcesz dla swoich pociech w życiu dobrze to nie marz tylko zapewniaj im warunki właściwego rozwoju... a reszta zrobi się sama. Naprawdę to jest aż tak proste. A jeśli masz problemy, jest ci źle i chcesz się rozwijać duchowo to jest jedna właściwa ścieżka.

    Każdy oczywiście wyboera to co chce. Jeden wybiera dobrze inny źle, jeden podcina sobie gałąź na której siedzi inny o tą gałąź dba.
  • @a1a 13:10:16
    No dobra, już widzę. Ta ksiazka to jest zbiór tych samych pierdół o których pisało wielu innych. Zresztą ona tam poleca Metodę Silvy. Pisze o mapach skarbów itp. bzdurach o wizualizowaniu sobie awansu w pracy... to jest nic innego jak magia. Co z tego że biała... ale to jest cały czas magia.

    Ktoś chce to robić? Ludzie to robią? Dobrze... wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć korzystać i pamiętać że nic nie dzieje się bez przyczyny.

    MOGĘ TYLKO PRZESTRZEGAĆ I POWTARZAĆ że - NIE TĘDY DROGA -

    I co ciekawe że szczególnie atrakcyjne jest to dla kobiet i kobiety do tego ciągną zawsze nie faceci.
    Nie ma przypadków. Nie przez przypadek palono na stosach czarownice.

    I to nie są żarty. Wydaje się moze komuś że to takie niewinne, nic takiego przecież, zwykłe rzeczy prawda. Normalka. Każdy to robi. No więc właśnie.
    Każdy wybiera sam. Ja piszę zgodnie z tym co wiem i rozumiem, zgodnie z danym mi rozeznaniem. I wiem że nie tędy droga.
  • @a1a 13:10:16
    Z ksiązki Shakhti:


    ////
    ###Kilka przykładowych map skarbów###
    W celu pobudzenia twojej wyobraźni zamieszczam poniżej kilka pomysłów na mapy skarbów.

    ##Zdrowie##. Ukaż siebie promieniującego zdrowiem, aktywnego, przystojnego, biorącego udział w czynnościach wymagających doskonałej kondycji.
    ///


    M_A_S_A_K_R_A_!

    M_A_S_A_K_R_A_!

    M_A_S_A_K_R_A_!
  • @ezaw 15:35:30
    Czy marzenia musza być racjonalne? Marzenie człowieka o lataniu też było nieracjonalne jak i pierwsze próby lotników.

    /Jeśli nie są i zaczynasz sobie wmawiać że chcesz to mieć to takie marzenia rodzą frustrację a za tym agresję... ta agresja narasta i musi być w jakiś sposób przetworzona... i tutaj już mamy pierwsze zło. Dalej kiedy wmówimy sobie w łeb że tak i koniec i będziemy szli po trupach to już jesteśmy zaprzedani diabłu... i albo sami spłoniemy albo będziemy niszczyć kogoś. Ogólnie nierealne nastawienie do życia, oderwanie od fundamentu poprzez wmawianie sobie, wizualizowanie itp. techniki prowadzi po prostu do ogłupienia. /

    Masz wiele racji, pragnienia prowadzą do cierpienia. Frustracja niespełnionych marzeń i agresja to odrębna sprawa i nie każdy tak zareague, że bedzie agresja i jej przeniesienie na otoczenie.
    Po trupach do celu jest realizowane i bez stosowania wizualizacji w polityce i w biznesie.

    Nierealne nastawienie to jakie? To co jednemu wydaje się nierealne dla innego jest jak najbardziej realne. Nierealny wydawał się kiedyś prąd, swiatło itp a ktoś sobie wyobraził zastosowanie prądu choć dla wielu w tamtych czasach mogło to być nieralne i mamy cywilizacje opartą na prądzie lektrycznym i dzisiaj nikt nie wyobraża sobie życia bez prądu. Właśnie to ci najbardziej oderwani od standardowego schematycznego myślenia dokonują największych rzeczy.


    /Chcesz dla swoich pociech w życiu dobrze to nie marz tylko zapewniaj im warunki właściwego rozwoju... a reszta zrobi się sama/

    Zapewnienie warunków to nie wszystko a "człowiek bez marzeń jest martwy za życia"

    /Naprawdę to jest aż tak proste. A jeśli masz problemy, jest ci źle i chcesz się rozwijać duchowo to jest jedna właściwa ścieżka./

    Mówisz zapewne o wierze w Boga i modlitwie. Odrzucam katolickich ekspertów od jogi, medytacji, mantr wrzucających wszystko do jednej szufladki z napisem ezoteryka, okultyzm, zło itp bo ich tezy są niezwykle szkodliwe i ograniczają człowieka. Wiem że jedyną drogą jest Jezus Chrystus i to się nie kłóci z medytacją, wizualizacją (w którą nigdy sie nie zagłębiałem). Istnieją narzędzia bardzo pomocne jak np medytacja, którą można porównać do noża. W kuchni niezbedne narzędzie ale też może ranić i zabijać jak zostanie źle użyte. To tyle upraszczając rozwój duchowy przed którym ostrzegasz. Lepiej że wiecej osób nie sięga do tych narzędzi bo bez odpowiedniego przygotowania i z rozrośniętym ego (czyli to coś w człowieku co czegoś zawsze pragnie i chce) zrobią sobie krzywdę i jeszcze komuś.
  • @loo 17:23:05
    ///
    Zapewnienie warunków to nie wszystko a "człowiek bez marzeń jest martwy za życia"/
    ///

    To jest nieprawda wynikająca zapewne z niezrozumienia tematu. Proponuję zainteresować się mistyką chrześcijańską i poświęcić na to trochę czasu i sił aby się przekonać o czym jest mowa. W innym wypadku niezrozumiemy się. Wszystkie te techniki w zasadzie są tożsame, tylko mają inne nazwy i różnych popularyzatorów-nauczycieli sprowadzają się w skrócie do Magii. Znasz taki termin jak magiczne myślenie? Magię dzieli się na białą i czarną... ale to jest oszustwo bo pomijając różnice w technikach jedno i drugie to magia.

    Co więcej mogę powiedzieć. Przestrzegam bo wiem z czym to się wiąże. Nie dlatego żebym komuś zabraniał... przecież ludzie robią różne głupie rzeczy... ostatnio dowiedziałem się pewnych rzeczy o satanizmie... trudno sobie to wyobrazić a jednak ludzie są tak głupi. I widziałem ludzi którzy się tym parają i jakie są tego konsekwencje... opłakane.. włącznie ze śmiercią, cierpieniem.

    Jeśli chcesz się bawić w te techniki i iść na sktróty twoja sprawa, pytanie jak sobie później spojrzysz w oczy jeśli komuś stanie się krzywda.
  • @ezaw 17:33:07
    /Jeśli chcesz się bawić w te techniki i iść na sktróty twoja sprawa, pytanie jak sobie później spojrzysz w oczy jeśli komuś stanie się krzywda./

    Nikomu nic się nie stanie, podstawowa zasada to nie wywierać wpływu i nie ingerować w życie drugiego człowieka. Nawet wiedząc że ktoś bardzo ci szkodzi a wiesz to intuicyjnie lub w szerszym zakresie to nie szukasz odwetu ani nie chcesz niczego złego dla tego czlowieka. Od lat dostaje takie bodźce i informacje, nawet z tego co po prostu widze. To ma jeden cel, nauczyć mnie wybaczać bo to zawsze było mi obce. Już nie jest. Jeszcze wiele razy będe musial prawdziwie wybaczyć. Wiesz nie prosiłem o zdolność lepszego widzenia tego co mnie otacza i dotyczy mojej osoby. To się pojawilo samo. A zainteresowanie medytacją i rozwojem duchowym wyniknęło później z chęci ograniczenia negatywnych, emocji i pragnień których dostarczało mi życie. Negatywne emocje i pragnienia rosły pod wpływem doświadczeń. Człowiek bedący pod wpływem złych wydarzeń wytwarza mechanizmy obronne i tak np na poniżenia człowiek buduje sobie silne ego. Ktoś kto doświadcza np przemocy będzie próbował się bronić lub sam zacznie jej używać. Po to miedzy innymi jest medytacja, że człowiek który np straci miłośc rodzinę to i tak będzie szczęśliwy. Spali mu się dom to i tak nie wzruszy go to za nadto bo nie przywiązał się do materialnych rzeczy.

    To są tylko przykłady do czego można wykorzystać rozwój duchowy. Nie opisywałem swoich doświadczeń. Ten który jest na różnego rodzaju kursach w wiekszości służy tylko do rozbudzania pragnień, ambicji które w miarę odnoszenia sukcesów na tym polu staną się jeszcze silniejsze. To jest ten niewłasciwy rozwój duchowy o którym piszesz.


    Nie to nie jest droga na skróty, nie ma czegoś takiego jak droga na skróty. To co masz w życiu doświadczyć po prostu tego doświadczysz czy chcesz tego czy nie. Ja miałem zejść z drogi ateizmu i to się stało właśnie przez medytację (można to podciągnąć pod rozwój duchowy i techniki) jak osiągnąłem większy spokój ducha to automatycznie dostrzegłem istnienie Boga, którego wcześniej negowałem. U mnie nie zadziałało przysłowie "jak trwoga to do Boga" nawet w obliczu długotrwałej choroby, rozpadającego się życia i upadających marzeń.

    /Proponuję zainteresować się mistyką chrześcijańską i poświęcić na to trochę czasu i sił aby się przekonać o czym jest mowa. W innym wypadku niezrozumiemy się. Wszystkie te techniki w zasadzie są tożsame, tylko mają inne nazwy i różnych popularyzatorów-nauczycieli sprowadzają się w skrócie do Magii. Znasz taki termin jak magiczne myślenie? Magię dzieli się na białą i czarną... ale to jest oszustwo bo pomijając różnice w technikach jedno i drugie to magia./

    Czasami oglądałem na YT filmy o tzw świadectwach a szczególnie te o szkodliwości medytacji i tego co jest na wschodzie. Niektóre byly dużym znieksztalceniem tematu. Czesto w tych świadectwach nawet nie rozumiano terminu ego a to podstawa w temacie medytacji.

    Nie techniki nie są tożsame i nie maja tych samych propagatorów aczkolwiek najczęsciej są to techniki które będą szkodziły bo sami propagatorzy są nastawieni na zyski jak i sugerują takie nastawienie swoim kursantom. Jest mase oszustów ktorzy pod pozorem tzw rozwoju duchowego zarabiają pieniądze i uczą szkodliwych rzeczy. To jest biznes a nie rozwój duchowy. Tak znam termin magia i dla mnie jest to odwoływanie się do istot duchowych. Te tzw siły nadnaturalne to mylne określenie i w zasadzie nic nie określające w rozumieniu terminu magia. Nie jest możliwe przyzwanie istot światła wtedy kiedy się chce i na każde zawołanie a to często jest określane jako biała magia. Jedynymi istotami jakie czekają na przywolanie to demony a sama magia to korzystanie z ich usług.
    Ponad przeciętne zdolności psychiczne człowieka mogą pochodzić ze źródeł demonicznych, np wtedy gdy ktoś pragnie jakiejś zdolności i chce ja pozyskać w trakcie medytacji lub jogi. Wtedy ją dostanie i potężne iluzje które mają go wybić z drogi i zwrócić w stronę pragnień. Gdyby to był kurs duchowego rozwoju to najpierw kursanci powinni być uczeni pozbywania się pragnień i wyczuleni na to że w trakcie technik duchowych mogą się pojawić wizje, w które nie nalezy się wgłebiać gdyż mają zwieść a gdy pojawią się jakieś zdolności nie nalezy się na nich skupiać ani próbować ich rozwijać gdyż to też prowadzi na zgubną drogę. Podsumowując - wszelkiego rodzaju oferty rozwoju duchowego w których mówi się o korzyściach, zdolnościach i pieniadzach są szkodliwe a rozwinąc można tylko ego i pragnienia.
  • @loo 18:52:50
    Widzisz problem polega na tym że bawiąc się z tymi siłami/energiami bawisz się z tym nad czym nie masz kontroli.

    Tobie się wydaje że wiesz co robisz ale tak to działa właśnie że nie wiesz. I z tego potem biorą się niezłe schizy.

    Na tym to właśnie polega że przez takie różne natężanie umysłu i woli w sposób niewłaściwy można sobie zrobić taką krzywdę że się nawet nie będzie o tym wiedziało.

    Spróbuj zrozumieć prostą zasadę - człowiek ma racjonalny rozum, jeśli robi coś nieracjonalnego to np. zginie. Jeśli wsadzisz rękę do linii wysokiego napięcia to pewnie zginiesz. Te wszystkie techniki są błędną drogą prowadzącą na manowce. Jakie będą te manowce to zależy od wielu czynników. Ale jakie to ma znacznie, nie jesteś w stanie tego zmierzyć... po prostu jest to już dobrze znany fakt że te techniki są technikami magicznymi i jako takie są szkodliwe. Nie jest to nic innego jak paktowanie z szatanem i igraszki z diabłami. A za to się płaci duszą. Ludzie trafiają do wariatkowa... czasami nawet nie wiedzą dlaczego, a okazuje się że kiedyś się w to bawili. Niektórzy mogą to skojarzyć inni nawet tego nie skojarzą.
  • @loo 18:52:50
    Znam przypadki ogłupienia totalnego tymi metodami. Znam osobiście skutki zabawy w takie techniki i brnięcie w nie, zapadanie się... do takiej osoby nie przemawiają już racjonalne argumenty... taka osoba jest zaślepiona tym lucyferem chociaż jej się wali życie, zdrowie, chociaż jej bliscy cierpią ona dalej siedzi i pisze afiramcje, powtarza w myśli... a pomiędzy tym niespełnionymi fantazjami nienawidzi coraz więcej i sieje zniszczenie. Bo mechanizm tego jest prosty. To jest śmierć. I taka osoba która się w tym zatraci potem chce niszczyć i wciągać w to innych bo nie wie jak z tego wyjść. A że ma już tak wyszkoloną głowę w kłamstwie to kłamie jak narkoman bez zmrużenia oka... tak się ludziom w głowach przestawia. I tutaj nie ma mocnych,.. .każdy ma jakąś wytrzymałość ale są pewne etapy, czas leci, lata mijają i już czasu nie wrócisz, nie cofniesz kijem wisły... ale żyć trzeba... zostaje piekło i beznadzieja wieczna,... a że nie każdy tak kończy, aż tak? No nie każdy... tak jak jeden pijaksię zapija na śmierć, inny traci rodzinę i cały mająteka inny jeszcze trafia do więzienia, a jeszcze inny kończy z delirium, ma drgawki... inny z rozwaloną wątrobą a jeszcze inny zostaje z nałogiem i jest nieprzyjemny... lub po prostu schizofrenikiem... WARTO SOBIE PSUĆ ŻYCIE? WARTO RYZYKOWAĆ dla jakiegoś tam marzenia? Bóg daje nam wszytko co potrzebujemy, wszystko co musimy robić to żyć spokojnie, dbać o siebie, pracować i oddychać normalnie,,,, reszta się sama ułoży...
    Widziałem ludzi którzy różne cuda robili, szkoły, szkolenia, kursy, treningi, metody... lata mijają a ich życie w rozsypce.. sami boją się do tego przyznać... i znam przypadki ludzi którzy szkół nie skończyli, żyli tak z dnia na dzień... a z czasem się ustatkowali i wiodą spokojne życie... nie stosują żadnych cudów tylko spokojnie zachowują zdrowie i dbają o siebie. I jakieś marzenia kspełniają, a to wycieczki, a to samochody itp.
    Te metody mają wielowymiarowy aspekt zagrożenia. Mogą tak poprzestawiać w głowie, szczególnie słabym ludziom i umysłom że potem nie ma odwrotu... ich czas szybko się kończy.
  • @Antymedyczny 19:10:12
    /Widzisz problem polega na tym że bawiąc się z tymi siłami/energiami bawisz się z tym nad czym nie masz kontroli. /

    Ta siła/energia nazywa się Prana, Qi (siła życiowa utrzymująca przy życiu wszystkie istoty żywe, utożsamiana z oddechem).
    Nie ma potrzeby kontroli tej energii.

    Zapewne chodzi Ci o Kundalini bo najczęściej ludzie chcą wznieść tą energię i to ona daje nadnaturalne zdolności. Nie należy pobudzać tej energii bo może to mieć opłakane konsekwencje. Najczęściej występuję spotaniczne samoistne przebudzenie tej energii połączonę z dużym bólem.

    /Tobie się wydaje że wiesz co robisz ale tak to działa właśnie że nie wiesz. I z tego potem biorą się niezłe schizy. /

    Tak wiem co robię, nie zalezy mi na otwieraniu czakr i nie skupiam się na tym. To powinno być samoistne niezależne od mojej woli. Skupiam się na ograniczaniu ego i tego co uznaje w sobie za negatywne.

    /Na tym to właśnie polega że przez takie różne natężanie umysłu i woli w sposób niewłaściwy można sobie zrobić taką krzywdę że się nawet nie będzie o tym wiedziało. /

    Wiem jakie zagrożenia niesie medytacja i są one związane tylko i wyłacznie z ego i pragnieniami.
    To nie jest natężanie umysłu. Cechą każdego umysłu jest nadproduktywność myśli, które niczemu nie służą i są zwykłym smietnikiem. Medytacja ma na celu ograniczenie zbędnego myślenia, pozbywania się negatywnym myśli i emocji. Czyli w skrócie uporządkowanie swojego umysłu i zapanowanie nad nim.


    /Spróbuj zrozumieć prostą zasadę - człowiek ma racjonalny rozum, jeśli robi coś nieracjonalnego to np. zginie. Jeśli wsadzisz rękę do linii wysokiego napięcia to pewnie zginiesz. Te wszystkie techniki są błędną drogą prowadzącą na manowce. Jakie będą te manowce to zależy od wielu czynników. Ale jakie to ma znacznie, nie jesteś w stanie tego zmierzyć... po prostu jest to już dobrze znany fakt że te techniki są technikami magicznymi i jako takie są szkodliwe. Nie jest to nic innego jak paktowanie z szatanem i igraszki z diabłami. A za to się płaci duszą. Ludzie trafiają do wariatkowa... czasami nawet nie wiedzą dlaczego, a okazuje się że kiedyś się w to bawili. Niektórzy mogą to skojarzyć inni nawet tego nie skojarzą./

    Człowiek ma rozum z nadmiarem myśli, często nieracjonalnych i niepotrzebnych. Dobre porównanie z tą linią wysokiego napięcia i można do odnieść do energii Kundalini na którą są ukierunkowane niektóre ścieżki Jogi. Budzenie tej energii może zakończyć się poważną chorobą fizyczną/umysłową lub śmiercią. Tutaj zaznaczę że energię zaczynają się od otwierania czakr lub budzenia Kundalini dopiero wówczas człowiek jest na nie otwarty. Inaczej energie mają ograniczony dostęp do człowieka. Wszelkiego rodzaju zdolności i talenty są związane z ukladem nerwowym człowieka i przepływem energii przez ten układ. Przepływ energii zawsze istnieje czy ktoś medytuje czy nie.

    Techniki magiczne a co to jest? Nie jest nią medytacja. Przyjmując ją za technikę magiczną to medytacje chrześcijańską połączoną z mantrowaniem słowa Marana Tha należy nazwać chrześcijańską techniką magiczną. Co jest bzdurą totalną. Chętnie kiedyś przeczytam tekst o tych technikach magicznych, na pewno nie zgodzę się z nim w całości. Medytacji nie uważam za paktowanie z diabłem, choć może mieć i taki charakter jak przedmiotem medytacji bedzie np zemsta albo jakieś inne niebezpieczne pragnienie własnego ego. Śledze czasami publikacje chrześcijańskie w temacie medytacji i są one niestety za często dezinformacją. Cenie benedyktyńskie i jezuickie spojrzenie na medytację.
  • @Antymedyczny 19:19:45
    Jaką techniką magiczną może być najprostsza medytacja jaką jest świadome oddychanie? Skupienie na własnym oddechu, nie jest groźne ani niebezpieczne.
  • @loo 20:51:09
    A kto mówi o medytacji i skupianiu się?

    Mowa jest zupełnie o innych technikach.
  • @loo 20:47:37
    Zacząłeś pisać o Pranie, Qi, kundalini... owszem to jest niebezpieczne. Widać to po hindusach którzy to praktykują. Wszyscy oni są praktycznie zniszczeni.

    Ale my tutaj nie mówimy o kundalini i metodach tego typu lecz o tym co napisane jest w tym świadectwie. Przeczytaj sobie tekst i zobacz tam jest wypisane.
  • @loo 20:51:09
    Posłuchaj sobie świadectw pod koniec tego filmu

    http://www.gloria.tv/?media=331618
  • @loo 20:51:09
    Pamiętaj że kiedy wywołujesz jakieś istoty to one za posługę zarządają czegoś... demony to są takie moce niskie które zawsze ciągną w dół i muszą coś zabrać. To może być twoja dusza, twoje zdrowie, zdolności, lub kogos tobie bliskiego. Kiedy pozniej np. umrze ci dziecko to bedziesz przekonany ze to przypadek ze to los, ze twoje dziecko umiera na raka na przyklad. Ale to nie bedzie przypadek, bo przypadkow nie ma. Tak sie nam wmawia i robi z nas durniow bo na tym sie robi najwiekszy biznes - na frajerach.
  • @ezaw 21:35:20
    Rozbawiające :) Prana zabija :D

    W warto rozmawiać są wałkowane te same dezinformacyjne tezy, okultyzm, joga itp. Wszystko w jednym worku. To jest manipulacja lub niewiedza takie wyliczanie bez zastanowienia.

    Świadectw nie komentuje, nie wiem na co się otwierali i jak do tego doprowadzili. W temacie healingu znam historię jednej osoby która jest dla mnie bardzo wiarygodna i od lat zajmuje się healingiem energią. Na pewno nie otworzyła się na negatywne energię i ostrzega przed różnymi bioenergoterapeutami którzy szkodzą. Jak byle kto zacznie grzebać w twoim "okablowaniu" to sie nie dziw że później jest zle.

    Osoby przeciwne do stanowiska chrześcijańskiego w tym programie są bardzo negatywne. Nawet specjalnie nie musze słuchać tego co mówią żeby pozostawili takie wrażenie. Strona chrześcijańska stosuje wielokrotnie wałkowane regułki które w podobnej formie są i powtarzane na nE. Świadczy to o niedoinformowaniu tych osób choć intencje mają dobre.
  • @Antymedyczny 22:07:20
    Nie wywołuje żadnych istot :O i doskonale o tym wiem że czarni wezmą sobie swoją zapłatę dużo większą niż by się ktoś spodziewał.

    Zgadzam się z tym że w życiu nie ma przypadków i są dla każdego dwa plany. Boski prowadzący do zbawienia i ten diabelski prowadzący do zgubienia.
  • @loo 22:22:44
    Nie prana zabija tylko ekspoerymenty i glupie zabawy ludzi nieswiadomych. Jesli masz oczy to przejrzyj sobie internet a jesli masz okazje to jedź do indii i zobacz tych sadhu - świętych co to nic nie robią tylko się oddają cały czas medytacją, kundalini i pranie... popatrz w ich twarze, przekrwione oczy... zrozumiesz że im to we łbie robi "kosmos". To nie znaczy że tobie zrobi, że od razu... i że w ogóle... ale robi. Taka jest rzeczywistość.
    Ja nie twierdzę że medytacja, uspakajanie oddechu i sam oddech nie jest ważny, ale robienie jakichś ćwiczeń według planu, na siłę jest niewskazne i może się skończyć źle... zawsze można powiedzieć że trzeba umieć... owszem trzeba... tylko to nie jest potrzebne nikomu do niczego. To jest oszustwo. Po pierwsze trzeba się dobrze odżywiać, po drugie prowadzić moralne życie pod każdym względem, po trzecie modlić się - kontemplować. I też pościć. I tyle. a nie wydziwiać, że np. nie jem mięsa w ogóle, siedzę 5 dni ćwiczę kundalini i inne jakieś chore wymysły.
    Każdy wybiera sam ale trzeba jeszcze wiedzieć co się wybiera.

    Popatrz sobie co taki jogin ma w oczach: http://farm4.static.flickr.com/3395/3178732848_d6e72a2c34.jpg

    To jest ewidentny objaw opętania.
  • @ezaw 14:55:57
    "Ale wizualizacja nie jest człowiekowi potrzebna do niczego... to jest błędna droga."

    >>> Nie masz racji. Wizualizacja to wyobrażanie sobie, każdy artysta wizualizuje w sposób naturalny. Wizualizacja to metoda porządkowania myśli.
  • @ezaw 16:24:22
    ##Zdrowie##. Ukaż siebie promieniującego zdrowiem, aktywnego, przystojnego, biorącego udział w czynnościach wymagających doskonałej kondycji.
    ///
    M_A_S_A_K_R_A_!

    >>> niby dlaczego ? Lepiej postrzegać siebie jako chorowitego i biegać po tzw 'lekarzach' ? :)
  • @loo 20:47:37
    Człowiek ma rozum z nadmiarem myśli, często nieracjonalnych i niepotrzebnych.

    >> Dokładnie.
  • @a1a 15:20:00
    Tak najlepiej postępować nieracjonalnie, jak ktoś ci mówi nie tak to rób na złość.. byle zrobić na przekór.
  • @a1a 15:16:27
    Nie zapoznałaś się chyba z treścią metody silvy. Tu nie chodzi o wyobraźnię i kreatywność ale o wytwarzanie czegoś w głowie, obrazu i różnych pomocników.
  • @a1a 15:22:02
    To trzeba się wyciszyć. Znaleźć przyczynę gonitwy myśli a nie kombinować bez sensu.
  • @ezaw 16:19:34
    Nie zapoznałaś się chyba z treścią metody silvy. Tu nie chodzi o wyobraźnię i kreatywność ale o wytwarzanie czegoś w głowie, obrazu i różnych pomocników.

    >> Dobrze, ze wycofałeś się z radykalnej krytyki wizualizacji, bo o tym rozmawiamy. Metody Silvy mnie nie zajmuje, więc o to się nie spieram :)
  • @a1a 21:23:44
    Raczej się nie wycofałem się nie wycofam. Wizualizacja znaczy że coś sobie wyobrażamy i tym obrazem żyjemy, odrywamy się od rzeczywistości, wmawiamy sobie i wierzymy w to czego nie ma.
    Natomiast kreatywność to jest zdolność, którą można utożsamiać z wyobraźnią... ale na pewno nie z wizualizacją... chyba że chodzi ci o przemyślenie czegoś, zrozumienie struktury, działania... ale to jest co innego. Nie nazywał bym tego wizualizacją. Ale fakt faktem że tutaj dochodzi problem nazewnictwa.

    Tym niemniej mówimy o rzeczach dosyć oczywistych w kontekście Metody Silvy i podobnych, bo tego dotyczy temat.
  • @Antymedyczny 17:05:11
    "Raczej się nie wycofałem się nie wycofam. Wizualizacja znaczy że coś sobie wyobrażamy i tym obrazem żyjemy, odrywamy się od rzeczywistości, wmawiamy sobie i wierzymy w to czego nie ma.
    Natomiast kreatywność to jest zdolność, którą można utożsamiać z wyobraźnią... ale na pewno nie z wizualizacją... chyba że chodzi ci o przemyślenie czegoś, zrozumienie struktury, działania... ale to jest co innego. Nie nazywał bym tego wizualizacją. Ale fakt faktem że tutaj dochodzi problem nazewnictwa.

    Tym niemniej mówimy o rzeczach dosyć oczywistych w kontekście Metody Silvy i podobnych, bo tego dotyczy temat."

    >>> no to upierasz się przy błędzie :). Bo 100% ludzi ma jakieś wyobrażenia czy wizualizacje i to codziennie, tylko niekoniecznie uporządkowane.
    Ty tez żyjesz obrazami i nie podlega to dyskusji.
    Kreatywność - kreatywny człowiek to tylko lepiej wizualizujący = wyobrażający sobie.
    Nie ma co tu przywoływać Silvy, bo wizualizowanie jest stare jak świat i naturalne dla ludzi, a Silva to współczesny 'wynalazek'.
  • @a1a 21:02:34
    Nie rozumiesz istoty rzeczy. Nikt normalnie nie ma takich wizualizacji - nie widzi obrazów.
    To o czym ty mówisz to zupełnie co innego, to jest normalne że człowiek myśli obrazami, ale to jest używanie pamięci a nie tworzenie tego czego nie ma. Można oczywiście projektować i tworzyć ale nie coś takiego jak to ma miejsce w metodzie Silvy że to jest jakiś świat niezależny i że do ciebie mówi. To są zupełnie inne rzeczy i nie można ich mieszać ze sobą.
  • @ezaw 19:11:07
    co za idiota.
    Wszystko co istnieje w naszym ludzkim świecie zostało najpierw stworzone na poziomie myśli i wyobrażeń.
    Zanim Otto von Diesel stworzył swój silnik realnie najpierw musiał go stworzyć w głowie.
    Tak wygląda nasza ludzka kreacja dosłownie wszystkiego.
    Najpierw obraz, potem działanie. Silva propaguje dosłownie to samo tylko w bardziej świadomy i zorganizowany sposób.
  • @ezaw 14:55:57
    śmieszne.
    Wszystko co powstało w świecie człowieka najpierw powstało w świecie wyobraźni.
    Od prostych prymitywnych narzędzi jak włócznia, młotek, po dzisiejsze komputery i silniki. Najpierw powstało to w wyobraźni, potem przez proces ciągłej wizualizacji i działania i pracy na fizycznej nad tym człowiek nadawał tym myślokształtom realny fizyczny kształt.
    Nigdy nie było inaczej.
    Jak można napisać, że człowiekowi wizualizacja nie jest potrzebna jak robisz to na okrągło. Jak myślałeś do jakiej szkoły pójść to najpierw wyobrażałeś sobie co będę robił po tej szkole.
    Wszystko sprowadza się do tego procesu.
    Nie masz pojęcia o czym piszesz.
  • @ezaw 15:35:30
    Pierwszą rzecz, którą usłysz na kursie Silvy to to, że jak będziesz chciał za pomocą wizualizacji robić jakieś głupie rzeczy jak uniesienie chodnika za pomocą myśli to nie zadziała.
    Druga sprawa, którą usłysz to to, że wykorzystujemy techniki do konstruktywnym celów. W twoim rozumowaniu "racjonalnych". Tylko cholera wie co znaczą te racjonalne marzenia.
    Gdyby potężni naukowcy nie mieli marzeń, tylko jakieś tam racjonalne to nie byłoby śmiałości w tym co robią i nie mielibyśmy dzisiaj większości tych rzeczy i urządzeń, które mamy.
  • @ezaw 17:33:07
    NIE wiesz o czym gadasz. Nie byłeś na kursie i powtarzasz dyrdymały za tymi całymi dominikanami. Plączesz wszystko i wszystko wrzucasz do jednego wora. Jakąś tam magię, okultyzm razem z wizualizacją.
  • @Antymedyczny 19:10:12
    Dyrdymały bez zrozumiena. Popierdywania bez wcześniejszego sprawdzenia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej